• Wpisów: 1666
  • Średnio co: 21 godzin
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 02:19
  • Licznik odwiedzin: 245 270 / 1463 dni
 
zalmicie
 
Witajcie Mordeczki! :*
Od czego by tu zacząć...Zacznę od przeprosin,że tak długo mnie tutaj nie było ale moje życie wywróciło się kompletnie do "góry nogami". Rozstaliśmy się z chłopakiem jakieś dwa miesiące temu...poszło o błahostkę. Oby dwoje byliśmy pod wpływem alkoholu, ponieważ spotkaliśmy się ze znajomymi. Już przy nich zaczęliśmy się kłócić i po jakimś czasie on ze mną zerwał. Myślałam,że to tylko gadanie i rano jak wstaniemy będzie wszystko w porządku - myliłam się... Załamana poszłam do koleżanki z Żabki, która właśnie kończyła pracę i poszłyśmy na piwo. Zaczęła mi tłumaczyć,że wszystko będzie dobrze, że to alkohol i na drugi dzień się pogodzimy. Po chwili podszedł do nas on z kolegą i zaczął oficjalnie na moich oczach ją podrywać - szybko go spławiła. W drodze do domu spotkaliśmy błąkającego się psa i on chciał go wziąć do mnie do domu choć dobrze wiedział jaką mamy sytuacje z psami i sąsiadami. Poszarpał mnie...Weszliśmy do domu zaczął się pakować i w dodatku wyzywać mnie i moją rodzinę... Wyszedł. Ja płakałam. Przez kolejny niecały miesiąc starałam się żebyśmy znowu byli razem...mówił mi, że jak tylko wynajmie mieszkanie to weźmie mnie i Słonia. Uwierzyłam. W tym samym czasie zaczęłam wychodzić do znajomych żeby nie siedzieć w domu i nie ryczeć. Jego dobry kolega wyznał mi miłość ale ja nic do niego nie czułam i powiedziałam mu że na razie nic nie mogę mu zaoferować. Pewnego dnia zabrał mnie do znajomych i tam był pewien chłopak. Zaczęliśmy rozmawiać i potem jeszcze kilka razy u Niego byłam z tym kolegą. Coś między nami zaiskrzyło. Zadzwoniłam do mojego eks żeby wpadł do mnie pogadać i ogólnie posiedzieć, przyjechał. Zapytałam go w prost czy będziemy jeszcze razem powiedział że to nie ma sensu...wyobraźcie sobie mój szok! Najpierw robi nadzieje,że jak tylko wynajmie mieszkanie weźmie mnie i psa a po paru tygodniach mówi, że to nie ma sensu! Zrobiłam dobrą minę do złej gry i siedziałam z nim dalej. Moja miłość do niego przemieniła się w nienawiść po jednym zdarzeniu. Zadzwonił do mnie znajomy,żebym przyszła do kolegi bo z "moim" coś się porobiło i oni nie wiedzą co. Wystraszona poszłam. Faktycznie zachowywał się jakby był naćpany...gadał od rzeczy...pokazali mi filmik, na którym dzwoni do mnie z PILOTA! Tak z pilota od telewizora. Zaczęłam się śmiać dopóki nie usłyszałam co mówi jak się "rozłącza" - "Ta kurwa jest na mnie wkurwiona"...czaicie? To nic w porównaniu z tym co słyszałam później. Zaczął wyzywać mnie od szmaty, suki, kurwy...jakby tego było mało wymyślił, że podczas kochania lubiłam być bita! Nie wiem co miał na celu mówiąc to...ośmieszyć mnie chciał? Koledzy niewytrzymali i pisząc brzydko dojebali mu. Po tym zdarzeniu nie widziałam go i nie pokazuje już się u mnie na dzielnicy. To skrócona wersja historii mojej i jego.
Teraz? Zaczęłam nowy etap w życiu z nowym chłopakiem. Na razie układa Nam się dobrze zobaczymy co czas pokaże. Jednak wszyscy znajomi próbują "coś" zrobić żeby Nas skłócić...wymyślają różne farmazony i to robi się powoli męczące ale staramy się nie zwracać na to już uwagi. Przez pierwsze dwa tygodnie Naszego związku nie miałam spokoju od tamtego kolegi mojego eks co mi wyznawał miłość ale na szczęście uspokoił się. Eks jednak się ocknął i chyba zrozumiał co stracił, ponieważ pisał mi na fb, że tęskni, że naprawdę chciał mnie wziąć do siebie jak tylko mieszkanie wynajmie...jakieś tam jeszcze uczucie zostało w serduchu ale przypominam sobie za każdym razem gdy o nim pomyślę co mi zrobił i jak mnie potraktował przed znajomymi... całe dobre uczucie prysło. Sentyment został...
Wczoraj wróciliśmy z chłopakiem z Łodzi-Juwenalia ^^ Jednak nie byliśmy się pobawić a obstawiać bramki - ochrona :D Całkowicie się pozmieniało u mnie :) nigdy nie przypuszczałam,że będę obstawiała bramki na koncertach xD Całkowicie nowy etap życia, zobaczymy co z "niego" wyjdzie :)
W następnym wpisie opiszę co z dietą, ćwiczeniami, wagą. Teraz chciałam żebyście wiedziały/wiedzieli co u mnie ogólnie.
Dobranoc ;)
Bóg z Wami :*

ni.png

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    To na pewno bardzo boli :(
    Po prostu brak słów!
    Zapraszam Cię też do mnie.
     
  •  
     
    Ehh obelgi od tak bliskiej osoby to coś okropnego i bardzo prostackiego z jego strony.
    Oby teraz było tylko lepiej kochana!
     
  •  
     
    To jest strasznie przykre, kiedy osoba którą kochaliśmy i z którą byliśmy przez dłuższy czas potrafi w jednym momencie cię poniżyć i zachowywać się jakbyś był jej największym wrogiem. Ale wiesz co? To tylko pokazuje, że ten związek nie miał by przyszłości i dobrze, że stało się to teraz, a nie później. Bo nikt kto prawdziwie kocha się tak nie zachowuje bez konkretnego powodu. Jestem jedynie trochę zdziwiona, że od razu po jednym związku wskoczyłas już do drugiego, no ale to już Twój wybór :)
     
  •  
     
    Zachowywał się tak jakby cię kochał a jednocześnie nienawidził (to prostackie zachowanie, obelgi itd). Ale w miłości tak już jest. Poj...ane uczucie.
     
  • awatar
     
     
    Chrysalis ♕
    Do do zachowania eks jestem w szoku, naprawdę zachował się okropnie. Nie tylko z tym robieniem nadziei, ale też z tym że nagle zamienił się w takie bydle (za przeproszeniem)... Jak można tak traktować, poniżać i wyzywać osobę z którą się było? Faceci to jednak świnie... I niestety to już chyba mają w naturze, że jak zrywają to z hukiem i muszą jeszcze szkodzić drugiej osobie... Masakra... Na miejscu kolegów zachowałabym się tak samo, jak to czytam to aż mam ochotę mu przyjebać.
    Mam nadzieję, że z tym nowym chłopakiem będziesz szczęśliwa, z całego serca Ci tego życzę! Trzymaj się mała i dawaj znać co u Ciebie częściej :*
     
  •  
     
    Coś się kończy, coś się zaczyna.. Dobrze, że nie stoisz w miejscu, tylko idziesz na przód. A na straconą miłość najlepsza jest nowa. Życzę Ci wszystkiego najlepszego w nowym rozdziale.
     
  •  
     
    JUż rok czy 2 lata temu Ci pisałam, że nie jest Ciebie wart, a poza tym on nie tęskni, tylko ma ból dupy, że Ty kogoś masz, a on jest sam. Fajnie, że masz teraz innego partnera, przy którym poznajesz nowe rzeczy, wkręca Cię w ciekawe zajęcia, może nawet wpłynie na Twoją karierę zawodową :) Czego Ci życzę :*
     
  •  
     
    Dobrze , ze dałaś sobie spokoj z tamtym typem , takie chamskie zachowanie sie tępi !! A teraz wszystkiego dobrego Ci życzę , niech Ci sie układa ;*
     
  •  
     
    Faktycznie się trochę pozmieniało..  Powodzenia kochana i pisz trochę częściej! :*
     
  •  
     
     
  •  
     
    Nie wiem co powiedzieć, jestem w szoku... Trzymaj się dzielnie Kochana!