• Wpisów:1666
  • Średnio co: 21 godzin
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 02:19
  • Licznik odwiedzin:246 540 / 1518 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witajcie Mordeczki!
Od czego by tu zacząć...Zacznę od przeprosin,że tak długo mnie tutaj nie było ale moje życie wywróciło się kompletnie do "góry nogami". Rozstaliśmy się z chłopakiem jakieś dwa miesiące temu...poszło o błahostkę. Oby dwoje byliśmy pod wpływem alkoholu, ponieważ spotkaliśmy się ze znajomymi. Już przy nich zaczęliśmy się kłócić i po jakimś czasie on ze mną zerwał. Myślałam,że to tylko gadanie i rano jak wstaniemy będzie wszystko w porządku - myliłam się... Załamana poszłam do koleżanki z Żabki, która właśnie kończyła pracę i poszłyśmy na piwo. Zaczęła mi tłumaczyć,że wszystko będzie dobrze, że to alkohol i na drugi dzień się pogodzimy. Po chwili podszedł do nas on z kolegą i zaczął oficjalnie na moich oczach ją podrywać - szybko go spławiła. W drodze do domu spotkaliśmy błąkającego się psa i on chciał go wziąć do mnie do domu choć dobrze wiedział jaką mamy sytuacje z psami i sąsiadami. Poszarpał mnie...Weszliśmy do domu zaczął się pakować i w dodatku wyzywać mnie i moją rodzinę... Wyszedł. Ja płakałam. Przez kolejny niecały miesiąc starałam się żebyśmy znowu byli razem...mówił mi, że jak tylko wynajmie mieszkanie to weźmie mnie i Słonia. Uwierzyłam. W tym samym czasie zaczęłam wychodzić do znajomych żeby nie siedzieć w domu i nie ryczeć. Jego dobry kolega wyznał mi miłość ale ja nic do niego nie czułam i powiedziałam mu że na razie nic nie mogę mu zaoferować. Pewnego dnia zabrał mnie do znajomych i tam był pewien chłopak. Zaczęliśmy rozmawiać i potem jeszcze kilka razy u Niego byłam z tym kolegą. Coś między nami zaiskrzyło. Zadzwoniłam do mojego eks żeby wpadł do mnie pogadać i ogólnie posiedzieć, przyjechał. Zapytałam go w prost czy będziemy jeszcze razem powiedział że to nie ma sensu...wyobraźcie sobie mój szok! Najpierw robi nadzieje,że jak tylko wynajmie mieszkanie weźmie mnie i psa a po paru tygodniach mówi, że to nie ma sensu! Zrobiłam dobrą minę do złej gry i siedziałam z nim dalej. Moja miłość do niego przemieniła się w nienawiść po jednym zdarzeniu. Zadzwonił do mnie znajomy,żebym przyszła do kolegi bo z "moim" coś się porobiło i oni nie wiedzą co. Wystraszona poszłam. Faktycznie zachowywał się jakby był naćpany...gadał od rzeczy...pokazali mi filmik, na którym dzwoni do mnie z PILOTA! Tak z pilota od telewizora. Zaczęłam się śmiać dopóki nie usłyszałam co mówi jak się "rozłącza" - "Ta kurwa jest na mnie wkurwiona"...czaicie? To nic w porównaniu z tym co słyszałam później. Zaczął wyzywać mnie od szmaty, suki, kurwy...jakby tego było mało wymyślił, że podczas kochania lubiłam być bita! Nie wiem co miał na celu mówiąc to...ośmieszyć mnie chciał? Koledzy niewytrzymali i pisząc brzydko dojebali mu. Po tym zdarzeniu nie widziałam go i nie pokazuje już się u mnie na dzielnicy. To skrócona wersja historii mojej i jego.
Teraz? Zaczęłam nowy etap w życiu z nowym chłopakiem. Na razie układa Nam się dobrze zobaczymy co czas pokaże. Jednak wszyscy znajomi próbują "coś" zrobić żeby Nas skłócić...wymyślają różne farmazony i to robi się powoli męczące ale staramy się nie zwracać na to już uwagi. Przez pierwsze dwa tygodnie Naszego związku nie miałam spokoju od tamtego kolegi mojego eks co mi wyznawał miłość ale na szczęście uspokoił się. Eks jednak się ocknął i chyba zrozumiał co stracił, ponieważ pisał mi na fb, że tęskni, że naprawdę chciał mnie wziąć do siebie jak tylko mieszkanie wynajmie...jakieś tam jeszcze uczucie zostało w serduchu ale przypominam sobie za każdym razem gdy o nim pomyślę co mi zrobił i jak mnie potraktował przed znajomymi... całe dobre uczucie prysło. Sentyment został...
Wczoraj wróciliśmy z chłopakiem z Łodzi-Juwenalia ^^ Jednak nie byliśmy się pobawić a obstawiać bramki - ochrona Całkowicie się pozmieniało u mnie nigdy nie przypuszczałam,że będę obstawiała bramki na koncertach xD Całkowicie nowy etap życia, zobaczymy co z "niego" wyjdzie
W następnym wpisie opiszę co z dietą, ćwiczeniami, wagą. Teraz chciałam żebyście wiedziały/wiedzieli co u mnie ogólnie.
Dobranoc
Bóg z Wami

  • awatar Motywacjao: Ehh obelgi od tak bliskiej osoby to coś okropnego i bardzo prostackiego z jego strony. Oby teraz było tylko lepiej kochana!
  • awatar chelsjesss: To jest strasznie przykre, kiedy osoba którą kochaliśmy i z którą byliśmy przez dłuższy czas potrafi w jednym momencie cię poniżyć i zachowywać się jakbyś był jej największym wrogiem. Ale wiesz co? To tylko pokazuje, że ten związek nie miał by przyszłości i dobrze, że stało się to teraz, a nie później. Bo nikt kto prawdziwie kocha się tak nie zachowuje bez konkretnego powodu. Jestem jedynie trochę zdziwiona, że od razu po jednym związku wskoczyłas już do drugiego, no ale to już Twój wybór :)
  • awatar Głupie pytania: Zachowywał się tak jakby cię kochał a jednocześnie nienawidził (to prostackie zachowanie, obelgi itd). Ale w miłości tak już jest. Poj...ane uczucie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
Zaczął się weekend wszyscy planują gdzie będą się bawić a ja mam szkołę :C Teraz już nie mogę sobie pozwolić na opuszczanie zjazdów, ponieważ dyrektorka skreśla z listy osoby, które mają mniej niż 50% obecności. Tydzień temu też był zjazd ale nikt mnie nie poinformował także dziś czeka mnie rozmowa z dyrektorką. Z drugiej strony to nie jest moja wina. Na I semestrze dyrektorka powiedziała, żeby ktoś z klasy założył grupę na fb i tam pisać najważniejsze informacje apropo zjazdów i egzaminów. Tak też zrobiłam i założyłam grupę. Na początku funkcjonowała rewelacyjnie z czasem gorzej w sumie doszło do tego,że jeżeli ja albo maks dwie inne osoby nie dodadzą czegoś na grupę to nikt nic nie wie (oprócz starszych pań, które dzwonią kilkakrotnie i się dowiadują). Mam jakieś tam swoje wytłumaczenie mam nadzieje,że dyrektorka zrozumie. Dziś wszystkiego się dowiem. Kiedy egzaminy i ostatnie zjazdy. Teraz spojrzałam na kalendarz i jestem w szoku że już za 12 dni Kwiecień Będę musiała spiąć dupę i siedzieć przed notatkami jeżeli chcę mieć wykształcenie średnie.
Miśkowi wpadły dziś nadgodziny ucieszył się, ponieważ teraz pracuje tylko na pierwszą zmianę od poniedziałku do piątku i weekendy wolne a za weekendy jest większy hajs i trochę jest nie zadowolony z tej zmiany także łapie każde nadgodziny jakie są. Ja mam dziś szkołę więc nam akurat ładnie się zgrało i już podkreślił,że jutro śpi dłużej i prosi aby go nie budzić ^^ a nich stracę! niech sobie pośpi biedaczek ;33 w końcu cały tydzień o 4 nad ranem wstaje to mu się należy♥
Dziś miałam bardzo miłą pobudkę♥ W pierwszym momencie byłam tak zaspana,że nie wiedziałam co się dzieje i gdzie ja jestem ale jak Misiek zaczął ściągać majteczki to już pokminiłam o co chodzi ^^

Dwa dni temu mama wzięła mnie na zakupy ;33 kupiłyśmy sobie takie same spodnie i mama jakieś kosmetyki jak wracałyśmy jakiś Pan z budowy zaczął podrywać moją mamę. Na piwko ją zapraszał mama odmówiła, to może na kawę? Też odmówiła xd Ciastko? Nie je słodyczy W końcu dla świętego spokoju powiedziała,ze poda mu numer telefonu, okazało się,że Pan majster nie ma ani telefonu ani kartki i długopisu On tam jeszcze coś próbował kręcić ale mama wzięła mnie za ramię i poszłyśmy do domu. Ona ma większe branie ode mnie! ^^ w domu stwierdziła,że to pewnie ja mu się podobałam ale nie wiedział jak zagadać tsaa xd
Zaczęłam się rozglądać za pracą. Dzwoniłam w parę miejsc i wysłałam CV. W poniedziałek na 11.30 mam rozmowę o pracę w Obiadach Domowych. Mam nadzieje,że coś znajdę jeszcze w tym miesiącu, bo naprawdę nudzi już mi się strasznie w tym domu! Chciałabym pracować. Robić coś i zarabiać. Misiek chce mieć skuter na Majówkę. Mnie też się widzi ten pomysł ^^ zawsze lepiej jechać gdzieś skuterem niż tłuc się w pociągu Trzymajcie kciuki abym szybko ją znalazła!

Na razie nie wstawiam tutaj bilansów, ponieważ wołają o pomstę do nieba. Nie jem mega dużo ale jem niezdrowo albo nie jem w ogóle. Ćwiczenia powoli wdrążam a od poniedziałku zaczynam po raz trzeci i mam nadzieje ostatni Wyzwanie Wykroki i Wyzwanie Krzesełko. Zaczęłam stosować metodę małymi kroczkami do przodu. Sprawdziła się u mnie za pierwszą raza mam nadzieje,że i tym razem się sprawdzi Widzę,że brzuch już trochę spadł. Nie jest taki okrągły jaki był. Tylko ta oponka tak odstaje,że to aż nie ładnie wygląda Na wagę jednak nie wchodzą, panicznie się boję! Postanowiłam,że jeżeli będę stosować dietę i ćwiczyć to zważę się 1Kwietnia.
Co sądzicie o tym produkcie? Jadłyście już je? Jakie opinie?

Ostatnio postanowiłam,że będę już spuszczać ze smyczki Słonia żeby nauczył się chodzić przy nas i przede wszystkim słuchać się. Był spuszczany ale zawsze ze smyczką w zębach. Pierwsze próby wychodziły kosmicznie xd odpinałam smyczkę a pies biega w okół mnie nie dając szans na żaden krok i niemiłosiernie szczeka. Myślę,że bał się że chcę się go pozbyć... W tym momencie musiałam mu dawać smyczkę w zęby i już był zadowolony i biegał ze smyczką. Wczoraj podczas spaceru, postanowiłam, że odepnę go i jakoś pokaże żeby biegał i sam chodził a nie szczekał w okół mnie. Kiedy pies się załatwiał delikatnie odpięłam smyczkę i dalej stałam jakby nigdy nic. Słoń skończył zaczął iść, biegać w okół własnej osi i ta radość "Jestem wolny" trzeba było to widzieć ♥ moja radość ogromna ♥

Zaczynam się szykować lecę na spacer z psem i do szkoły Bóg z Wami ♥
  • awatar little-secrets: 1szego kwietnia? Chcesz sobie tłumaczyć że waga Cię oszukuje ;D ?
  • awatar Pani Hidden: MM takie pobudki to chyba każda kobieta oczekuje od swojego partnera :) Ale super szkoda, że moja mama sobie nie kupuje takich samych pewnie wyglądałybyśmy jak bliźniaczki ;p oj tak te pieski kochają wolność tak sobie pobiegać, poskakać i wyszalec Zapraszam! :*
  • awatar aktywna_zuza: Oj tam ważne że coś jesz małe grzechy można wybaczyć każdemu :) Dasz radę, egzamin ważna sprawa wystarczy sie przygotować trzymam kciuki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
Długo mnie tu nie było i przyznaje bez bicia,że nie przestrzegałam diety ani nie ćwiczyłam.
Od początku.
Mama jest już z nami w domu♥Od razu jakoś żywiej się zrobiło. Po powrocie na drugi dzień wybrałyśmy się na zakupy i wypad na miasto. Miło spędziłyśmy czas
Z Miśkiem dwa tygodnie temu na weekend byliśmy u znajomej i jej dzieci. Kazał mi przygotowywać się do roli mamy i zajmować dziećmi ^^ po tej wizycie doszłam do wniosku,że takie dwuletnie odchowane dziecko to mogę już teraz mieć Jeżeli chodzi o pieluchy to nie dla mnie wycofałam się jak trzeba było przewinąć małą. Czuję obrzydzenie jak dziecko zrobi kupę w pampersa. Już wiem,że tak kwestia będzie należała do Miśka
Te 19dni tak szybko zleciały,że nie wiem kiedy i na czym. Z Miśkiem cieszyliśmy się dniami gdzie dostał wolne, spotkaliśmy się parę razy ze znajomą, spacerowaliśmy robiliśmy sobie wypady do miasta na piwo etc. Pół miesiąca uważam za udany zobaczymy co nam pokaże kolejne pół

Widzę w lustrze,że przytyłam przez ten czas może z 2kg. Nie widać tego po mnie ale ja widzę. Tzn : mama nie widzi, Misiek nie widzi , znajomi nie widzą ale ja widzę w lustrze,że mam większy brzuch W sumie nic dziwnego na takie żarcie przez prawie 20 dni. Jestem zdziwiona,że więcej nie przytyłam. Pociesza mnie fakt,że pozbyłam się 17kg to dwóch nie dam rady? Pewnie,że dam! Gdy podczas dnia dopadają mnie wyrzuty sumienia i myśli typu "Ale jestem gruba", "Mam wielki brzuch", "Sam tłuszcz" otrząsam się i myślę "Ciesz się,że wyglądasz tak jak teraz a nie jak wglądałaś jeszcze dwa lata temu!" i wyrzuty sumienia znikają. Staram się w każdej sytuacji widzieć te dobre strony i chyba tylko to powoduje,że jeszcze mam siłę i motywację walczyć dalej. Chcę do lata być chuda, drobna. Ostatnio tak mi wydęło wątrobę,że wyglądałam jakbym była w 6 miesiącu ciąży! Serio! Czułam się jak piłka--->taka okrągła,ciężka. Ledwo mi się chodziło, ledwo mi się cokolwiek chciało robić, ledwo wchodziłam na drugie piętro. To był koszmar. Lepsze jest uczucie ssania niż nażarcia.
U koleżanki, u której byliśmy na weekend przebierałam się do spania i ona do mnie z tekstem "Ale masz zajebistą dupę!Taką okrągłą jak jabłuszko!" Ja : WTF?? Misiek zaczął tłumaczyć,że to pewnie od tych ćwiczeń, które robię tak się 'uformowała' i sam przyznał,że faktycznie lepiej wygląda niż wcześniej ^^ oooo jest moc! Takie słowa to już do czegoś zobowiązują

Także zaczynam od nowa nie wiem po raz który...
Z nową energią i siłą! Pamiętajmy ; zawsze jesteśmy o krok dalej od tych, którzy siedzą i nic nie robią!
Bilans dziś :
*3x kawa Inka z mlekiem + półtorej łyżeczki cukru
*Banan (chyba coś z nim było nie tak bo właśnie go zwróciłam)
*Obiad : Pomysł na Kurczaka po Chińsku

Aktywność :
*1h spaceru

Wracam Kochane!
Bóg z Wami ♥
  • awatar fitmarakita: Cudowne zdjęcia, oczu nie da się oderwać:)
  • awatar Pani Hidden: Dzieci są słodkie i kochane jak śpią i grzecznie siedzą na rękach no niestety to tez ta druga strona kiedy załatwiają się i plączą ;) Ciesze się ze twoja mama juz w domku :* 3maj się ciepło !
  • awatar little-secrets: mam to samo :< nie dobrze mi się robi na samą myśl pampersa z kupą bleee....chociaż dzieci kiedyś tam bym chciała mieć :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
Mama niestety ze mną nie wróciła, ponieważ nie było lekarza i wypisu. Jednak mam nadzieje,że w tym tygodniu albo na początku przyszłego już będzie wypis gotowy a mama w domu ♥ strasznie się za nią stęskniłam! Pamiętam zawsze wczas rano piłyśmy kawę plotkowałyśmy i szłyśmy na spacer z psami *_* chce do tego wrócić
Ogarnęłam się, wróciłam na dobre tory wszystko idzie w jak najlepszym kierunku-w końcu! Ten rok dobrze się nie zaczął a szczerze chciałabym żeby już się skończył. Wg mnie jest po prostu pechowy! Ale nie załamujmy się zawsze mogło być gorzej no nie
Zrobiłam porządek w pokoju, wyrzuciłam dowody zbrodni do kosza ---> opakowanie po kruchych ciasteczkach - nie chcę ich więcej widzieć! Tak jak już pisałam założyłam nowy dziennik, w którym zapisuje swoje bilanse i aktywność fizyczną oraz notki do wpisu , zaczynam z czystą kartką!
Wczorajszy bilans wynosił 812,5 kcal aktywność fizyczna taka jak dzisiaj.
Dlaczego tak małe bilanse? Ponieważ chcę trochę skurczyć żołądek. Przez moje ekscesy z jedzeniem rozciągnął się i mogłabym jeść i jeść a końca nie widać xd Także jem mało ale często

Bilans dziś ;
*Kawa Inka z mlekiem plus półtorej łyżeczki cukru
*Miks Sałat z Kurczakiem --> pomidor, 1/3 ogórka zielonego, kukurydza i trochę piersi z kurczaka plus odrobina oliwy (nie zjadłam całego)
*Dokończenie Miksu sałat (było go naprawdę niewiele) + mała bułka kajzerka z masłem
*Kawa Inka z mlekiem plus półtorej łyżeczki cukru
*Zupa pomidorowa z ryżem (będzie --> gotuje się^^)
*Nie mam pojęcia ale chyba zjem na kolację Miks Sałat, ponieważ termin się kończy
Liczba kalorii jak na razie = 460

Activiti :
*80 do 8:30 spacer z psami
*30 minut spaceru
*20x przysiady zwykłe
*40x SQUAT z obciążeniem 2kg
*40sekund Deski
*20x brzuszki
*20x unoszenie nóg do góry podczas leżenia na brzuchu coś takiego :


Rzeczy nad którymi pracuję :
☻Regularne sprzątanie pokoju --> dziś mi się udało ^^ będę utrzymywać cały czas porządek tsaa..
☻Regularne mycie naczyń ---> znowu mam stos w zlewie jak skończę wpis pójdę pozmywać xd
☻Picie wody przed każdym posiłkiem ---> a niech mnie! kurwa zapomniałam na śmierć ;C
☻mniej się denerwować więcej cieszyć życiem ---> oj staram się bardzo
☻Zmywanie makijażu przed snem ---> zmywam ale jeszcze czasem zapominam


Dziś 6 Dzień Wyzwania 30 Dni bez słodyczy jak na razie zawaliłam już jeden dzień czekolada Jednak dziś się na nic nie skuszę! Nie ma takiej opcji!
Dalej uczę się angielskiego z aplikacją Memrise i się bardzo zdziwiłam, bo wpadło parę słówek których nie znałam a powinnam! Coś mi się wydaje,że z tą apką daleko zajdę


Zostałam nominowana przez ---> http://never_perfect.pinger.pl/ Dziękuje (wiadomość w skrzynce jest już 5 dni a ja zobaczyłam wczoraj brawo ja)
1. Dlaczego zaczęłaś prowadzić bloga?
Jakiś czas temu razem z Miśkiem czytaliśmy moje pierwsze wpisy większość to były cytaty lub jakieś smutne historie z mojego poprzedniego związku. Jak teraz na to patrzę to wydaje mi się,że potrzebowałam się wygadać, dostać radę nie być sama w tym toksycznym związku. Założyłam bloga jak mój poprzedni związek zaczął się kończyć choć po rozstaniu spotykaliśmy się jeszcze przez prawie rok...tak tak wiadomo po co i dlaczego jednak wydaje mi się,że oby dwoje jeszcze coś do siebie czuliśmy i nie umieliśmy tak po prostu z siebie zrezygnować. Wiecie co jest zabawne w tym wszystkim? Że on znalazł sobie dziewczynę, która ma tak samo na imię i na nazwisko jak ja SERIO! Sama byłam w szoku jak mi to napisał.
2. Jakie jest Twoje największe marzenie?
Raczej nie mam marzeń. Jest sporo "rzeczy", które bym chciała takie jak : Wyjechać na kilka miesięcy do Nowego Jorku i pomieszkać na Manhattanie przy okazji zwiedzić mieszkanie Carrie Bradshaw♥ Pomieszkać także w mieście Aniołów Los Angeles♥ Nigdy nie być samotną♥
3. Jaka jest Twoja ulubiona piosenka?
Nie mam rzadko słucham muzyki jak siedzę sama wolę ciszę i dźwięki za oknem. Jak Misiek wraca to puszcza hip hop i rap to jest to co lubię
4. Gdzie chciałabyś zamieszkać w przyszłości?
Na stałe? Tu gdzie jestem teraz. Nie chce zmieniać miejscowości. Ale tak na chwilę to tam gdzie pisałam w pytaniu drugim
5. Czego najbardziej nie lubisz jeść?
Ooo to jest dobre pytanie ^^ bo tego czego nie lubię nie jem czyli nie kupuje a u mnie jest tak,że jak czegoś jeszcze nie jadłam i nazwa jest dziwna albo TO coś dziwnie wygląda nie tknę. Wiem jestem ograniczona.
6. Ile masz lat?
Skończyłam 21
7. Kim chcesz zostać w przyszłości?
Szczęśliwym człowiekiem♥

Nominuję :
1. http://riveer_sidee.pinger.pl/
2. http://foodandinspirations.pinger.pl/
3. http://zrzucamplaszcz.pinger.pl/
4. http://lalkazombie.pinger.pl/
5. http://ladygreen.pinger.pl/
6. http://docelupiggy.pinger.pl/

Moje pytania :
1. Jesteś szczęśliwym człowiekiem?
2. Jaką część ciała lubisz w sobie najbardziej?
3. Jakie są Twoje cele życiowe i przy odchudzaniu jeżeli się odchudzasz ?
4. Masz obok kogoś kto wspiera Cię we wszystkim co robisz?
5. Pamiętasz swój pierwszy pocałunek ? Opisz go
6. Wymarzone miejsce na randkę?
7. Najlepszy horror jaki widziałaś w życiu


Ps. Też zauważyłyście ten szał na dzieci? ^^ Ciekawe czy u tak wielu dziewczyn obudził się instynkt macierzyński czy kasa zawróciła w głowie
Mam swój wiek mam wspaniałego chłopaka i stać by Nas było na dziecko ale po co marnować sobie młode lata? Serio tylko dla tego hajsu od państwa? No way. Nie rozumiem lasek, które tak postępują. Krzywda tylko dla dziecka... Moja ciotka dobrze to ujęła "Tylko patrzeć a sama patologia będzie i będą odbierać dzieci żeby lądowały w domach dzieci" smutne ale prawdziwe

Bóg z Wami ♥
  • awatar motywujeszskarbie: Ta Apka jest swietna!
  • awatar snowwoman: Dziecko nie oznacza marnowania młodych lat, wręcz przeciwnie daje wiele szczęścia, jednak dziecko jest odpowiedzialnością i sądzę że ten szał powinien sie niedługo skończyć :) Powodzenia, jeden dzień ze słodyczami da sie wybaczyć :D
  • awatar Mi ki <3: wiesz ja uważam że dobry rok jest wtedy gdy kogoś nie braknie z rodziny ..nie mów hop jeśli nie skoczyłaś ten rok może zamienić się w coś fajnego jeszcze daj szanse ;p ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
Pogoda za oknem paskudna. Od kilku dni pada. Z dietą tak sobie. Nie jem słodyczy, ograniczyłam do minimum fast foody - wczoraj wpadły dwa hod dogi ze stacji - ale też nie jem specjalnie zdrowo... albo jem mało albo nie jem cały dzień a później coś wpada na szybko Wczoraj nie jadłam cały dzień wieczorem napiliśmy się z Miśkiem piwa i wpadły dwa hod dogi. Ćwiczenia całkowicie poszły w zapomnienie... Muszę się na nowo zmotywować i działać! Ta motywacja gdzieś uciekła ale znajdę ją i wykorzystam z podwójną siłą! Nie poddajemy się walczymy!
4 Dzień bez słodyczy
5 Dni do szkoły
1 Dzień Wyzwanie Krzesełko i Wykroki
Także zaczynam od nowa!

Ostatnio byliśmy u rodziców Miśka, tata był w pracy mama pakowała prezent dla wnuczki. Z prezentu nawet ja jestem zachwycona i sama bym się z takiego ucieszyła a co dopiero 8letnie dziecko Rolki 3w1 - rolki, wrotki i łyżwy , fajny bajer co ? ^^ :3
Mama na stole wyłożyła różnego rodzaju słodkości ; wafelki, cukiereczki, ciasteczka w polewie czekoladowej no same pyszności! Misiek się zajadał wszystkim po kolei aż czasem się zastanawiam że go tak brzuch później nie boli...Ja nie ruszyłam nic. Z czego jestem bardzo dumna Oczywiście Misiek mnie specjalnie denerwował i na każdym możliwym kroku mówił jakie te ciasteczka są pyszne. W pierwszej chwili miałam taką dużą ochotę skusić się na ciasteczko ale wytrzymałam, nie skusiłam się. Gdy pierwsza "duża ochota" minęła później nawet nie myślałam o tych smakołykach na stole można powiedzieć,że ich nie widziałam Grunt to nastawienie , moje zdało sukces
W drodze do domu wracaliśmy jak kaleki. Mama zapakowała Nam tzw "wałówę" ledwo to donieśliśmy do domu biorąc pod uwagę,że miałam buty na obcasie i ciężko było mi iść z dużą torbą i to w dodatku w deszczu. A to pakowanie nam tzw "wałówy" zaczęło się od mojego pytania czy ma jeszcze tą dobrą kawę ^^ ah te Mamuśki xd


Przeczytałam na którymś blogu,że autorka prawie nie ma spodni w szafie i doszłam do wniosku,że ja też mam ten problem! Spodni mam sporo ale DOBRYCH spodni mam dwie pary ; jedne po domu, bo są wytarte a drugie tylko patrzeć jak się rozejdą. Reszta leży za duża w szafie. Niektórymi parami nie zdążyłam się nacieszyć a już stały się za duże, trochę to przykre ale wybierając albo tamte spodnie i tamta waga albo brak tamtych spodni i ta waga wybieram to drugie! Cóż Marzec przeznaczam na zaopatrzenie się w nowe ciuchy! na liście przede wszystkim znajdują się :
☻spodnie
☻leginsy
☻bluzki z długim rękawem
☻buty
Mam nadzieje,że fundusze pozwolą mi bardziej zaszaleć. Nie lubię tego ogranicznika w portfelu.

Ból zęba ustał. Od dwóch dni normalnie funkcjonuje. Jednak na dentystę się zdecyduję. Bardzo mnie nastraszyły niektóre z Was Muszę tylko iść do ksero aby zrobiła mi skaner dowodu osobistego i muszę zarejestrować się online do powiatowego urzędu pracy, ponieważ nie mam ubezpieczenia a bez tego do dentysty się nie wybiorę. Zaraz jadę do mamy. Może dziś już ją przywiozę ♥ coś przez telefon mówiła,że dziś albo jutro. Wolałabym dzisiaj a nie jutro jeszcze tam jechać żeby tylko ją wziąć. Bezsensu. W dodatku jakiś czas temu skończyłam Bazar Złych Snów i nie mam kompletnie co czytać w busie jak jadę a jak tak patrzę przez szybę na krajobraz to droga dłuży mi się niemiłosiernie Muszę zakupić nowe książki i to koniecznie w tym miesiącu!

Rzeczy, nad którymi muszę popracować :
☻Regularne sprzątanie - jeszcze tego nie zrobiłam dziś obiecuję,że po powrocie od mamy posprzątam
☻regularne mycie naczyń - obecnie tak ale nie wiem jak długo w tym wytrwam xd
☻picie wody przed każdym posiłkiem - nie
☻mniej się denerwować więcej cieszyć życiem - staram się i "powiem Wam",że bardzo dobrze się to sprawdza
☻Zmywanie makijażu przed snem - jeszcze zdarza mi się tego nie robić

Także mamy nowy dzień! Nowe możliwości! Wykorzystajmy go najlepiej jak umiemy! Motywujmy się wzajemnie! I życzę Wam tego abyście znalazły (jak jeszcze nie macie) osobę, która będzie Waszą motywacja na co dzień! Która będzie Was wspierać we wszystkim co robicie i będzie z Wami zawsze przy wzlotach i upadkach!


Mała Pokusa *_*


kogo dziś skuszą ?
Bóg z Wami ♥
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: @little.mo: haha a no właśnie :3 :3 muszę go w końcu ogarnąć ;c
  • awatar Zwykła jak zawsze...: Mała pokusa?! :) Też czekają mnie zakupy w marcu- co prawda szafa się z przeładowania nie domyka, ale ubrań nigdy zbyt wiele!
  • awatar riveer_sidee: Masz rację lepiej iść do dentysty niż czekać na nawrót bólu :) oj tam wszystko jest dla ludzi nie przejmuj się tymi hot dogami :) Podziwiam Cię bo ja raczej skusiłabym się na ciastko haha
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
Zaczynam od nowa, ponieważ przez ostatnie dni trochę zawaliłam. Urodziny babci zjechała się rodzinka, więc nie miałam chwili żeby poćwiczyć na drugi dzień też, potem mama , szpital etc. Wyzerowałam Wyzwania, zaczynam od nowa. Także dziś pierwszy dzień Wyzwanie Wykroki i Krzesełko. Założyłam nowy zeszyt, w którym będę zapisywała bilanse i moją aktywność fizyczną. Także zaczynam z czystą kartką

Od kilku dni bardzo boli mnie ząb tak pulsuje,że ból się rozchodzi po całości i boli cała góra albo dół teraz z bólu aż nie mogę spać wczoraj było to samo. Wzięłam tabletki ale nic nie pomagają mam nadzieje,że samo jakoś przejdzie
Jakoś ostatnio słabo się czuje, chyba coś mnie bierze. Non stop mam katar co doprowadza mnie do nerwicy. Gardło trochę pobolewa ale nie mam jak się kurować i leżeć cały dzień w łóżku, bo z psami muszę wychodzić. Także to przeziębienie chyba mi szybko nie przejdzie

Jak spędziłyście Walentynki?
My obchodziliśmy dzień wcześniej, bo Misiek dostał wolne Byliśmy w mieście, pospacerowaliśmy pochodziliśmy po sklepach i Misiek wyciągnął mnie na tortille! Stwierdziłam,że w taki dzień mogę sobie pozwolić i nie czułam wyrzutów sumienia, Misiek był zadowolony a to najważniejsze ♥ I dostałam od Niego dwie rzeczy :

O dziwo rozmiar 34, który leży idealnie ;33

z których jestem bardzo zadowolona ♥♥♥

Wpis z bilansem i treningiem się dzisiaj pojawi położę się może usnę z tym bolącym zębem, bo już nie wiem co mam ze sobą zrobić

Motywujcie się *_*

Bóg z Wami ♥
  • awatar Aparatka !: miałam kiedyś te perfumki, są fajne :) co do ząbka, najlepiej sprawdzić go u lekarza, zdrowie najważniejsze :) i powodzenia z nowymi postanowieniami :)
  • awatar Zwykła jak zawsze...: Ostatnio zastanawiałam się czy kupić sobie taką kurtkę. Ale nie wiedziałam czy wybrać ciemną czy jasną i nie wzięłam żadnej!
  • awatar Waleczny grubasek: ładna kurteczka :) Z tym ząbkiem to chyba do dentysty trzeba się wybrać. Nie możesz tak cierpieć :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (20) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
Bilans :
*Półtorej bułki Mamma Mia ze słonecznikiem z szynką-gotowany kurczak i polędwicą sopocką = 400kcal
plus kawa z mlekiem i 1,5 łyżeczki cukru
*Troszkę mięsa z kurczaka ok 63 kcal
*Mix Sałat z pomidorem ogórkiem i troszkę łososia + pół bułki Mamma Mia = 158,5kcal - dodałam łososia ponieważ termin ważności się kończył a nie lubię marnować jedzenia.
*Nie mam pojęcia co zjem na kolacje ...

Aktywność :
*Łącznie jak na razie 70 minut spaceru - 232 spalone kalorie - ale zapewne dojdzie jeszcze około 40/50 minut
*40x Squat z obciążeniem 2 kg
*40x pajacyki
*40 skrętoskłonów
*20x brzuszki 2 serie
*40x pompki
*Deska 56 sekund
*2minuty biegu w miejscu
*5Dzień wyzwanie Krzesełko 35sekund
*7Dzień wyzwanie Wykroki 18 powtórzeń
*dołożyłam jedno ćwiczenie na brzuch 10 powtórzeń :


Wczoraj byliśmy z Miśkiem w kinie na Pitbull Nowe porządki. Ludzi było sporo choć już po premierze. Film bardzo fajny polecam Byłam nie w humorze Misiek to zauważył i cały czas pytał co mi jest czemu jestem taka przybita etc. Mój humor zepsuło to,że w Walentynki będzie miał II zmianę nie podoba mi się to. Zawsze jak miałam chłopaka ten dzień obchodziliśmy razem nie było innej opcji. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i szczerze to przygnębiające... Zapytałam Go czy wgl będziemy obchodzić Walentynki, powiedział ,że możemy rano a po jego pracy gdzieś sobie pójdziemy. Ale to powiedział mi dopiero dziś rano także w kinie byłam przybita. Staram się cieszyć tym,że wieczorem gdzieś pójdziemy coś porobimy a nóż będzie fajnie
W kinie też miałam niezłego pietra. Wczoraj rano wypiłam Normosan - mój metabolizm się bardzo spowolnił - dopiero po wypiciu przeczytałam,że działa od 6 do 10 godzin po wypiciu. Także w kinie miałam stracha,że akurat wtedy zacznie działać O.o na całe moje szczęście jak wróciliśmy do domu koło 1 w nocy dopiero zaczął Jednak nie ukrywam faktu,że cały wczorajszy dzień brzuch mnie bolał jakby ktoś igły mi od środka wbijał

Dziś urodziny mojej babci. Kupiliśmy jej bukiet róż, biedaczka myślała,że jest styczeń a nie JUŻ luty i tak się zdziwiła,że Wam "mówię" Ona ma taki zwyczaj,że jak się pamięta o jej urodzinach, dniu babci i takich okazjach to daje kasę no i mi właśnie dziś dała "za pamięć" jak to powiedziała
Misiek teraz nie będzie miał nic wolnego, sam nie chce, ponieważ luty to krótki miesiąc i mniej zarobi dlatego bierze każdy dzień jak tylko może. Tak sobie siedzę i myślę,że to wcale nie głupi pomysł żeby brał sobotę i niedziele bo płacą mu za 16godzin pracy nie za 8 które pracuje. Więc opłaca się.

Jednak będziemy musiały z koleżanką przesunąć trochę to bieganie wieczorem, ponieważ wyjeżdża do Norwegi na tydzień. Ale już umówiłyśmy się od razu po jej przyjeździe także mam trochę czasu aby polepszyć kondycję.

*Nad czym muszę popracować :
☻regularne sprzątanie pokoju
☻regularne mycie naczyń, ponieważ przez ostatnie dni mam cały zlew zapchany O.o aż mi się nie chce tam iść i pozmywać ale mus to mus
☻picie wody przed każdym posiłkiem min szklanka ---> dziś o tym kompletnie zapomniałam i oo.
☻Mniej się denerwować więcej cieszyć życiem
☻Zmywanie makijażu przed snem - mam tendencje do spania w

Chce Wam polecić apkę Memrise do uczenia angielskiego. Są tam różne poziomy nauki. Nam powiedziała Pani na angielskim,że jej syn uczy się z niej do matury. Nagle każdy wyciągnął telefon i ściągnął aplikację aplikacja wciąga i to na maksa! Codziennie przypomina o nauce także na pewno nie zapomnicie! Dziś to mój 4 dzień z rzędu jak się uczę ^^

*Małe Grzeszki*





Ps- Kot nasikał mi do tostera!! No żesz kurwa ja pierdole! Szybko wyszorowałam. Ale...jakoś nie wiem czy skusze się na tosty xD haha
Ps2 - Dziś mam bardzo dobry humor sama nie wiem dlaczego. Jestem radosna nic mnie nie drażni nawet ten kot mnie tak nie zdenerwował jakby to było innego dnia, po prostu usiadłam i zaczęłam się śmiać Może to wina tego,że dziś z Miśkiem spędziliśmy bardzo miłe przed południe♥? Jeszcze parę godzin i będziemy razem ♥

Poczytam Wasze wpisy i swój Bazar Złych Snów
Bóg z Wami ♥
  • awatar pegaznocą: Pod Twoimi pkt do opracowania też się mogę podpisać. Dlaczego kot nasikał Ci do testera? Jest nie kastrowany?
  • awatar ... to be a SLIM ♥: Motywację i cw pierwszorzedne !!
  • awatar duza dziewczynka: Oo ale aktywnosc ! Super. Pieknie ze pamietasz o takich uroczystosciach. Powodzenia we wszystkim hehe tosty beda smaczne hihi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
Ostatnie dni były dla mnie ciężkie...Moja mama ma zapalenie płuc. Z tego też względu odstawili leki, które dostawała i stan zdrowia się pogorszył. Ostatnim razem jak u niej byłam było bardzo kiepsko, wczoraj widziałam poprawę-na nowo ją leczą i trochę to jeszcze potrwa. Antybiotyki i leki, które zaczęła dostawać gdy zachorowała na zapalenie płuc kolidowały by z lekami, które brała na nerwy etc. Dlatego też stan zdrowia był gorszy. Mam nadzieje,że teraz wszystko będzie tylko dobrze. Jednak parę dni temu trafiła na Oiom, ponieważ straciła przytomność na oddziele. Jej organizm był strasznie osłabiony, nie jadła tylko leki i kroplówki więc może dlatego, nie wiem... Lekarz powiedział,że płuca są w złym stanie. Wszystko przez papierosy.
**
Wróciłam na dobre tory. Jak nie chcesz zaczynać od początku nie możesz się kurwa poddawać! Muszę żyć dalej nie mogę stać w miejscu. Muszę dokończyć to co zaczęłam. Teraz zwiększyła się moja motywacja. Jestem dobrej myśli. Musimy działać! Nie możemy się zatrzymywać ani cofać! Wszystko jest na wyciągnięcie ręki! Trzeba tylko spiąć dupę i zapieprzać!
Już niedługo Walentynki ♥ Macie już przygotowane co kupicie/zrobicie dla swojej drugiej połówki ?
Ja zastanawiam się cały czas.
Z Miśkiem dwa dni temu kupiliśmy sobie nowe telefony - takie same ^^ LG jestem bardzo zadowolona! To był dobry strzał!
Umówiłam się z koleżanką z gimnazjum, którą niedawno odwiedziłam na bieganie. Mamy zacząć od następnego tygodnia, ponieważ pogoda ma się poprawić. Na razie ciągle albo pada albo strasznie wieje albo jest mega zimno Nie sądziłam,że zdecyduje się na bieganie ale czemu nie? Wszystko jest dla ludzi! Trzeba tylko złamać barierę swoich ograniczeń! Bo ograniczenia istnieją tylko w naszych głowach! Jeżeli chcieć to znaczy móc to ja chcę!


Przełożyłam Wyzwanie 30 Dni bez Słodyczy. Nie zaczęłam od początku miesiąca ale od wczoraj. Jeden dzień za mną jeszcze 29 dam radę! Wierzę w siebie i w swoje możliwości! Jak przebrnęłyście przez Tłusty Czwartek? Ja mogę się pochwalić (bo jest czym wg mnie) ,że nie zjadłam ANI JEDNEGO pączka! Tak! Kupowałam mamie , Miśkowi i Babci jedli przy mnie mnie to nawet nie ruszyło. Nie powiem wyobrażałam sobie jego smak ale powiedziałam NIE!
Przez ostatnie dni czułam się ciężko,grubo nieswojo... To jest straszne uczucie! Miałam wrażenie jakbym nagle przytyła z 5kg. Tak się czułam. Więc wzięłam dupę w kroki i zaczęłam coś z tym robić. Dziś? Dziś czuję się lekko, dobrze, mam lepsze samopoczucie i czuję,że mogę osiągnąć wszystko

Aktywność :
*na razie 50minut spaceru
*40x SQUAT z obciążeniem 2 kg
*40x pajacyki
*40x skrętoskłony
*40x pompki
*20x brzuszki
*50 sekund deska
*3 Dzień Wyzwanie Krzesełko 30 sek
*5 Dzień Wyzwanie Wykroki 14pow

Bilans jak do tej pory :
*Herbata czarna bez cukru - herbatę zawsze lubiłam bez cukru
*Dwie mandarynki i dwa jajka gotowane = 210kcal
Na obiad będzie dla mnie (bo dla Miśka ziemniaki)
*Brokuł z nóżką z kurczaka robioną w piekarniku na Oliwie
Dalej ? Jeszcze nie wiem ale coś dobrego i zdrowego może : Dwie kromki razowego z jajkiem sadzonym i łososiem ♥

Muszę kupić sobie hantle, ponieważ ćwiczenia z wodą 2l to już jakoś mnie nie satysfakcjonują... Jest za lekko. Hantle po 2,5kg Miśkiem mówił też coś o drążku do podciągania - dla mnie bomba! Wyćwiczę ręce No i ja oczywiście teraz kupuje twistera magnetycznego z linkami Poluję na wagę która od razu oblicza kalorie produkty, były w lidlu w atrakcyjnej cenie ale nie miałam wtedy funduszu

Ostatnio zaczęłam jeść makaron razowy i chcę Wam go polecić tym, którzy jeszcze nie jedli Jest na prawdę dobry i zdrowy! Różnica w kaloriach od zwykłego jest niewielka. Jest bogaty w błonnik, bo ma go aż 4x więcej!
Makaron razowy trawi się dłużej a co z tego wynika? Dłużej czujemy sytość i nie podjadamy!
Pamiętajmy by gotować go al'dente --- dwie minuty krócej niż jest napisane na opakowaniu. Spróbujcie jak jeszcze nie jecie warto!

Jak już mam nowy telefon to zaraz robię zdjęcie jak wyglądam teraz i po powiedzmy dwóch miesiącach diety i ćwiczeń i wtedy Wam wstawię dla porównania Straciłam wszystkie zdjęcia z komputera na których ważyłam 72kg i nie mam jak porównać Miałam też na fb ale jak pisałam zapomniałam hasła do tamtego konta i musiałam założyć nowego.

Małe Grzeszki *_*




a gdyby ukochany dał Wam takie cósi ♥ ?


Lecę nadrabiać Wasze wpisy i muszę iść do bankomatu bo czekam na przelew żeby to wszystko kupić co pisałam wyżej
Bóg z Wami ♥
  • awatar road to nowhere: Chciałabym już wiosnę :c a w tłusty czwartek wpierdzieliłam 5 pączków i 3 kawałki pizzy :D zdrówka dla mamusi, trzymaj się i powodzenia we wszystkim! :)
  • awatar motywujeszskarbie: Super oby tak dalej! !
  • awatar duza dziewczynka: Lg sa fajne. Jejku slodkie kinderki hihi :) powodzenia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
Wpis będzie krótki, zwięzły i na temat.
Przez 3 dni dietę trafił szlak.
Przez 3 dni zrobiliśmy sobie z Miśkiem "libacje alkoholową" straciłam rachubę ile piw się wypiło. Wpadło ; prince polo, kinder bueno, 2x chrupki bekonowe jedzone na pół i chrupki orzechowe.
Z normalnego jedzenia było ; filet wędzony z pieprzem, dwie może trzy parówki i wczoraj obiad - makaron razowy z brokułem i szynką z kurczaka.
Przez 3 dni diety nie było jak widać ale ćwiczenia tak oprócz wczorajszego dnia. Wczoraj i dziś czuję się okropnie. Jak mały balonik. Wydeło mnie. Jest mi cholernie nie dobrze. Chyba mam kaca.
We wtorek ćwiczyłam z Miśkiem. Chciał zamówić pizze ooo jejku jak się cieszę,że tego nie zrobiliśmy po pijaku!! Jego przekonywanie brzmiało tak :
-Zamówimy pizze, zjemy ją sobie a potem żeby spalić kalorie będę z Tobą ćwiczył.
Chyba zapomnieliśmy o tej pizzy albo było zbyt późno. Bogu dzięki.
**
Dziś Tłusty Czwartek. Nie zjem pączka. Gdyby nie te 3 dni tzw. Wielkiego Żarcia mogła bym się skusić...ale po tych dniach mam serdecznie dość.


Siedzę po kąpieli w szlafroku i zaraz muszę się szykować, ponieważ jadę do mamy. Stan zdrowia się pogorszył miałam telefon ze szpitala. Muszę pogadać z lekarzem. I to był jeden z głównych powodów dla których się najebałam.

*coś z przymrużeniem oka:


Także dzień ważenia przekładam. Odliczanie :
2Dni do szkoły
7Dni do ważenia
8Dzień deski powyżej 40sekund
6Dzień Wyzwanie na pośladki
3Dzień Wyzwanie na Krzesełko
I teraz nie wiem czy wyzerować te wyzwania czy zacząć na tym na czym skończyłam (?) Bo już sama się pogubię za niedługo...Wyzwanie z Krzesełkiem mogę wyzerować bo to dopiero 3Dzień natomiast nie wiem co z Wykrokami...

Motywator :


Ps1 : Misiek po pijaku się SAM pomalował gdybyście to widziały pytał do czego jest to do czego tamto ja mówiłam patrzę a On się maluje Poszedł do pracy wypity i z pomalowanymi oczami, ponieważ nie zeszły do końca xD

Ps2 : Grubo ponad 100 tysięcy odwiedzin jesteście kochane / kochani
Bóg z Wami ♥
  • awatar snowwoman: Uważam że nic się nie stało, pozwoliłaś sobie na duży reset, bez konsekwencji. Podziwiam Cię, bo bardzo wiele schudłaś, w końcu przez całe życie nie będziesz unikać słodkości, minimalne przyzwyczajenie organizmu nie zaszkodzi. Bądź dobrej myśli, trzymam kciuki z Twoją mamę życie pisze różne scenariusze :) Za Ciebie również trzymam kciuki powodzenia :)
  • awatar Fitelephant: Kiedyś jak siedziałyśmy z przyjaciółką i chłopakami wpadliśmy na pomysł że malujemy ich a oni nas ! Zabawy było co nie miara, i oprócz tego że eyelinerem miałam pomalowane usta a przyjaciółka zamiast bronzera miała niebieski cień do powiek to było spoko ! :D
  • awatar taka20: dzięki , dzięki :) jak na razie daje rade dalej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
7Dni do Szkoły
Dziś Dzień ważenia waga = 56,5kg
7Dni do kolejnego ważenia
7Dzień Deski powyżej 40sekund
4Dzień Wyzwanie na pośladki = RESET
1Dzień Wyzwanie Krzesełko 20sekund

Wczoraj wpisu nie było, ponieważ spędziliśmy cały dzień z Miśkiem^^ nic szczególnego nie robiliśmy, spacer, wieczorem wspólna kąpiel i spalanie kalorii♥ Misiek wczoraj naprawił przepływ w wannie, ponieważ woda przy kąpaniu wylatywała i zalewała łazienkę ja przy okazji zrobiłam tam porządek - pozytywnie
Wczorajszy dzień traktuje jak Cheat Day. Nie było zbytnio aktywności...ale nie przekroczyłam bilansu za to dziś niestety tak
Wczorajszy bilans :
*śniadanie : Płatki żytnie owsiane + banan + 30gram mieszanki keksowej/owocowej + 300ml mleka =685 kcal
*Obiad : 150gram kaszy jęczmiennej z średnim udkiem z kurczaka pieczonym = 394kcal
*Przekąska : garść mieszanki keksowej/owocowej
*Kolacja : 3x Sajgonki z warzywami i grzybami Mun z Biedry - dobre były polecam są bardzo malutkie i mają mało kalorii = 130kcal
*Przekąska = garść mieszanki keksowej/owocowej kilka daktyli suszonych = kcal ?
R = 1209kcal
Spalonych kalorii (spacer) tylko = 266
Aktywność :
*łącznie 80minut spaceru
*3Dzień Wyzwanie na pośladki
*30x zwykłe przysiady
Sajgonki ^^


Misiek dzisiaj ma nocki i tak przez 4 najbliższe dni. Nie lubię spać sama z jednej strony ale z drugiej...mam całe łóżko dla siebie
Przez pół dnia leżały przede mną mini pączusie:

nie skusiłam się na ani jednego przez co jestem z siebie dumna Zapominałam o nich ale jak tylko je zauważyłam ślinka ciekła zawsze je lubiłam ale więcej się na nie nie skuszę
Zaczęłam robić peeling kawowy. Misiek jak wszedł do łazienki podczas mojego peelengu aż się zaśmiał,ponieważ byłam cała czarna xD potem mi powiedział,że jego to śmieszy co ja robię...no cóż to już jego sprawa
Nie mogę się doczekać Walentynek a Wy? Mam nadzieje,że będą już na nowym mieszkanku i będzie cudownie romantycznie ♥ Bo tutaj mimo,że wczoraj była romantyczna kąpiel, całą mnie wymył a ja Jego to tak się nie da zbyt często-babcia... A jak wiecie babcie są "starej daty" i tego nie rozumieją jak można mieszkać z facetem bez ślubu a co dopiero kąpać się z nim!
Ogólnie babcia bardzo psuje mi nerwy...czasem muszę brać tabletki uspakajające. Mało tego,że gada w kółko to samo od czego mam łeb kwadratowy(boli) to czepia się wszystkiego... ona jest można powiedzieć jak chomik-chomikuje. I to niepotrzebne zupełnie rzeczy... wczoraj powyrzucałam co znalazłam takiego niepotrzebnego to do dziś mi truje dupę po za tym dziś jak układałam w szafce w przedpokoju (mamy taką wbudowaną w ścianę,są tam różne narzędzia etc) to znalazłam worek ze śmieciami... ja nie wiem po co go tam schowała ale wiem,że o nim zapomniała. Ciężko wytrzymać serio. Dlatego chcę jak najszybciej opuścić to mieszkanie i mieć spokój. Nie to,że nie chce z nią mieszkać, czy chcę się jej pozbyć chodzi o to,że chce mieć spokój psychiczny. Bez nerwów. Dobra koniec z tym


Dzisiejszy dzień uważam udany ale wieczór nie szczególnie. Przegięłam z kolacją i to na maksa przez co wyszedł mi ogromnie wielki bilans...

*Śniadanie : dwie mini kromki razowego z twarogiem chudym i szczypiorkiem + 100 ml Witaminki marchwiowej + Jogurt Naturalny 330ml = 386,4 kcal
*Obiad : ok.150 gram ryżu z porcją warzyw na patelnie po Hiszpańsku = 279 kcal
I tu się wszystko zjebało
*Kolacja : Filet z Makreli wędzony z pieprzem + mini bułeczka z ziarnami z masłem i salami + dwie kromki chleba z masłem i salami = 793 kcal
Razem = 1478 kcal TRAGEDIA
263 spalonych kalorii na spacerze przed tą cholerną kolacją

Aktywność - ćwiczyłam po 21 i jak zaczęłam Tabatę to sąsiad z dołu zaczął czymś walić w swój sufit chyba żebym była ciszej bo tam dziecko... a wiecie jakich mam sąsiadów więc wolałam przerwać...
*łącznie 65min spaceru tylko
*40x SQUAT z obciążeniem 2kg*
*40 pajacyków
*40 skrętoskłonów
*7 Dzień Deski 48sekund
*25x brzuszki
*40x pompki
*Krzesełko 20sekund

Gdyby kolacja była "lichsza" było by wszystko dobrze... ajć.


Wczoraj z Miśkiem oglądaliśmy świetny film katastroficzny pt.: San Andreas
Jeżeli ktoś lubi tego typu filmy to szczerze polecam! Bardzo dobre efekty specjalne i dobra obsada - Dwayne Johnson



"Nocne Grzeszki"






Nadrabiam Wasze wpisy
Nie poddawać mi się! Walczymy dalej !
Bóg z Wami ♥
  • awatar Lalka Zombie: ja bym pewnie pączka zeżarła, a babci musisz wybaczyć, ona dorastała w czasie wojny (jak przypuszczam), stąd to zbieractwo, a śmieci... no cóż, ma swoje lata i zapomniała. MOja babcia też zbierała, to takie pokolenie, ktore pamięta masakryczną biedę, głód i zimno :)
  • awatar Oli_: ugh te zdjęcia są paskudne!!! uwielbiam peeling kawowy. Na tapecie aktualnie Bodyboom <3 rewelacja :D nie ma tragedii, taka kolacja raz na jakiś czas jest potrzebna :)
  • awatar Anax: No nigdy sama nie robiła peelingu i nie wiem jak to jest. Gdzie byłaś na spacerze przez 80 minut? Bilans poprzedni.. nie jest najlepszy ale ten i owszem :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
9Dni do szkoły
2Dni do ważenia
6Dzień Deski powyżej 40sekund
2Dzień Wyzwanie na pośladki

Jutro już sobota ^^ ze względu na to,że Misiek ma wolne spędzimy ją tylko we dwoje♥ ostatnio jak miał wolne obudził mnie pocałunkiem i śniadankiem prawie do łóżka♥ Prawie,ponieważ nie mamy tacki więc musiałam wstać do stoliczka. Może i jutro obudzi mnie podobnie ^^ A Wy jak spędzacie jutrzejszy dzień? Są jakieś szczególne plany?
Dzisiejszy dzień był trochę dziwny...z jedną sytuacją zabawnie otóż wyszłam z psem i szłam do sklepu żeby kupić psiakom skrawki. Przed pasami tuż koło moich nóg potknął się starszy gościu i upadł. Pies się wystraszył zaczął szczekać i ciągnąć do domu ;oo ludzie się zlecieli chcieli żeby wstał ale on nic nie mówił...do tej pory nie wiem czy był pijany czy też w szoku. Zadzwonili po karetkę ja musiałam iść,ponieważ Słoń nie przestawał szczekać. Pod sklepem zawiązuje psa i patrzę co się dzieje a tam młody chłopak wybiega drugimi drzwiami ze sklepu z dwoma dużymi kartonami-jak na moje oko albo gry albo zabawki-a za nim ekspedientka krzyczy "oddawaj to złodzieju!" Słoń na niego z wrzaskiem ale nie dosięgnął go, ponieważ był zawiązany. To był niezły widok xD gdybym trzymała Słonia na smyczy pewnie by wpadł mu pod nogi i złodzieja by złapali xD a tak to pognał za sklep i tyle go było widać przez chwilę zastanawiałam się czy jest piątek 13tego bo taki "pech" jednak szczęśliwie wróciłam do domu

troszeczkę chamski prezent xD


Byłam dzisiaj zapłacić mieszkanie i od razu wstąpiłam do tesco,bo babcia chciała fasolkę po bretońsku. Zaopatrzyłam się w zdrowe produkty za niecałe 18zł! A to co kupiłam :



http://b4.pinger.pl
/99aa0a433d1a02cdb1c574873e75af7a/siemi.jpg

plus do tego chlebek razowy,jajka,szczypior, siemię lniane i jogurt naturalny. Nie sądziłam,że zapłacę tak tanio a jednak
W sklepie spotkałam koleżankę z gimnazjum. Oczywiście powiedziała,że pięknie schudłam ładnie wyglądam-zero make up'u- i zaczęły się pytania o dietę ćwiczenia etc. Miło się słucha ale dla mnie to nadal krępujące...

Ćwicz!


Bilans dziś :
I posiłek zjadłam dopiero o 16 niestety...nie byłam wgl głodna
*Trzy placuszki bananowe + łyżka dżemu truskawkowego niskosłodzonego + Jogurt naturalny 330ml 367kcal
*II posiłek : Ok 350ml barszczu ukraińskiego + dwie mini kromki chleba razowego żytniego z odrobiną masła i jajkiem sadzonym + łosoś wędzony i szczypior 434kcal
*III posiłek -zjem dopiero jak Misiek wróci wiem,że nie powinnam o tej godzinie... : 3 mini kromki chleba razowego żytniego z jajkiem sadzonym łososiem wędzonym i szczypiorem 352kcal
Razem = 1153kcal

Aktywność :
*tylko 1h 40minut spalone 331 kalorii
*30x SQUAT z obciążeniem 2kg
*30 skrętoskłonów
*30 pajacyków
*Deska 50sekund , chwilka przerwy 30sekund
*Wyzwanie Pośladki 10 powtórzeń
*20x brzuszki
*30x pompki
*Tabata 13minut - nie dotrwałam do końca Ona mnie wykończyła! Zauważyłam,że nie mam wgl kondycji!

Czuję zakwasy na brzuchu i bickach to dobrze jest moc
Od poniedziałku zwiększam ćwiczenia o 10. Czyli 40 Squatów , 40skrętoskłonów i tak dalej...


to apropo mojej dzisiejszej Tabaty


Moje kochane mam do Was takie pytanie : u mnie w Biedronce jest nowość Sajgonki. Zastanawiam się czy kupić, jak sądzicie? strasznie się na nie napaliłam ale jeżeli odradzacie to przyjmuje na klatę

I "Nocne Grzeszki"




Idę czytać Wasze zmagania
Bóg z Wami ♥
  • awatar levander: Mega motywujący wpis ;) widać, że masz zacięcie i determinację! Tak trzymaj! Zdjęcia też motywujące!
  • awatar Mi ki <3: Aż takie rzeczy się dzieją w Twoim mieście? Trzeba się pilnować na baczności: )
  • awatar Zwykła jak zawsze...: Niezła historia- rzeczywiście jak z piątku 13 :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
Dziękuje Wam za te wspaniałe komentarze aż się ciepło na sercu zrobiło ♥
10Dni do szkoły
3 Dni do ważenia
5 Dzień Deski ponad 30sekund

Z Miśkiem wstaliśmy o 10, obudził Nas telefon od Jego mamy-zaprasza nas w sobotę do siebie żeby jej pomóc przy klamerkach (praca chałupnicza) bo jest zawalona robotę. Mam nadzieje,że nie opije się tam again xD
Znalazłam świetną promocje z Black Red White na szafki kuchenne. Trzeba już zacząć myśleć, ponieważ niedługo przeprowadzka ^^ już się nie mogę doczekać meblowania i urządzania wszystkiego ♥ Tylko tak się zastanawiam czy promocja obejmuje tylko sklep internetowy, czy w salonie też takowa będzie...Mam nadzieje,że tak a jeżeli nie to poszukam czegoś innego żaden problem
Dziś w końcu zadbałam o swoje paznokcie! Miałam za długie i Miśka niechcący drapałam xD spiłowałam troszkę, pomalowałam wyglądają o wiele lepiej ♥ A propo muszę zacząć znowu robić sobie peeling kawowy ^^ całkowicie o nim zapomniałam jedna z blogerek mi przypomniała.
Planuje zakup twistera magnetycznego. Cena niewielka bo w granicach 20/30zł - oczywiście są też droższe jak widziałam Polecam każdej z Was, która chce osiągnąć wymarzoną talie i zgrabny brzuszek Twister może być napędzany siłą ruchu naszych mięśni lub mieć wbudowany mechanizm obracający talerzem. Ja zdecydowanie wybieram pierwszą opcje! wydaje się lepsza ze względu na szybsze efekty


Dziś podjęłam Wyzwanie na pośladki- "Wykroki"

Pierwszy dzień za mną

Bilans :
Śniadanie: Grahamka z odrobiną masła, pasztetem drobiowym i połową ogórka kiszonego + szprotki w pomidorach (ależ miałam na nie ochotę jak Misiek kupował więc sobie też wzięłam xd)
II Śniadanie: Owsianka z Maliną i Żurawiną na mleku
Obiad: 100 gram ryżu + Jogurt Truskawkowy
Kolacja: 100ml Barszczu ukraińskiego bez śmietany
2x kawa
1x herbata zielona
Razem = 1206kcal
Wybierając w sklepie Jogurt zastanawiałam się czy wziąć duży czy mały. Ale tak myślę myślę i dochodzę do wniosku,że jak wezmę duży to zjem go całego więc wzięłam mały Stałam przed lodówką z zapiekankami, krokietami, pizzami, kopytkami, naleśnikami,plackami ziemniaczanymi i tak mi się tego wszystkiego zachciało...już rękę wyciągałam po zapiekankę ale mówię "NIE STOP! Nie do tego dążysz moja droga!!!"oczywiście w duchu nie na głos) odeszłam stamtąd jak poparzona ale jaka dumna z siebie po wyjściu ze sklepu

Aktywność :
*Łącznie 1h i 50 minut spaceru = spalonych kalorii 364 + dojdzie jakieś 30 minut
*30x SQUATY z obciążeniem 2kg
*1 Dzień Wyzwanie na pośladki
*30 skrętoskłonów
*30 pajacyków
*5Dzień Deski 40sekund! Od jutra będzie ponad 40
*30x pompki damskie
*20x brzuszki



Idzie coraz lepiej Mam nadzieje że 31stycznia zobaczę spadek na wadze.

Polecam Wam obejrzeć ten film:
Jest to film grozy z 2015 roku , Remake filmu Death Game z 1977 roku. Obejrzałam też Death Game świetny film! Ale mi w niczym nie przypomniał "Kto Tam?"
Film opowiada o żonatym mężczyźnie, która wpuszcza do domu dwie młode dziewczyny , które zmieniają jego życie w prawdziwy koszmar!
Nie jest strasznym horrorem. Trzyma w napięciu i do końca nie wiadomo co będzie dalej
Także oglądajcie !

Wracam do czytania Stephena Kinga
Książka mi się kończy z 20 opowiadań zostało mi 6 z czego 3 króciutkie
Już poluje na następną Jego książkę
Jednak najpierw sprawdzę Wasze postępy

I "Nocne Grzeszki"





Trzymajcie się chudo!
Bóg z Wami ♥
  • awatar Anax: Też lubię Stephana Kinga <3 I też uwielbiam planowanie meblowanie urządzanie chociaż nigdy tego nie robiłam nigdy. Ale dbaj o Swojego Misia
  • awatar Lalka Zombie: zeżarłabym to wszystko naraz!
  • awatar healthymind: @little.mo: Haha mnie też rozproszyła :D :D :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
11 Dni do szkoły
4 Dni do ważenia
4 Dzień Deski ponad 30sekund

Dziś mija półtora roku jak jesteśmy z Miśkiem w związku♥♥♥ Ten czas bardzo szybko leci. Pamiętam jeszcze jak spotykaliśmy się jako przyjaciele i spędzaliśmy ze sobą całe dnie Pamiętam dokładnie jak był zazdrosny o każdego innego kolegę,choć starał się tego nie pokazywać doskonale to widziałam. Raz wpadł w taką złość,że rzucił w kolegę rowerem tylko dlatego,że przyjechałam do niego z tym kolegą autkiem. Wymyślił sobie,że wolę tamtego bo ma autko a to jest wygodne. Uśmiech pojawia się na twarzy jak sobie to przypomnę > Co jak co ale ta zazdrość się nie zmieniła >

Misiek chce żebyśmy zrobili sobie tatuaż taki sam-Nieskończoności. Podoba mi się ten pomysł. Tatuaż nie jest duży i mało widoczny-na palcu- ale to jest dla Nas nie dla publiki. Wcześniej myśleliśmy o imionach albo inicjałach ale każda para, którą znamy i sobie taki zrobi to się rozstają po krótkim czasie. Jakieś fatum czy coś xd Pokaże Wam o jaki chodzi

Podobają też mi się na ręce

♥♥♥
Byłam dzisiaj u mamy. Pojechałam później, ponieważ miała rozmowę z lekarzem. Wyjdzie po 15stym lutego,ponieważ 14tego ma ostatni zastrzyk. Z tego co mówiła jak już wyjdzie będzie musiała jeździć co dwa tygodnie do lekarza na zastrzyki plus jeden rodzaj tabletek. Wcześniej lekarz mi mówił,że będzie brała 3 rodzaje coś się musiało zmienić na dobre myślę w jej zdrowiu.
W domu byłam przed 17. Jestem wykończona a jeszcze czeka mnie zrobienie Obiado-Kolacji dla Miśka.

Bilans dziś :
Iposiłek : Dwie bułki 7ziaren z pomidorem, ogórkiem kiszonym i salami
U mamy : 3 herbatniki oblane czekoladą - mama częstowała a mamie się nie odmawia = 126kcal
II posiłek : 100gram kaszy jęczmiennej z klopsem + troszkę sosu + marchewka gotowana z zielonym groszkiem
III posiłek jak wróci misiek : 50gram kaszy jęczmiennej z malutkim kawałkiem udka z kurczaka - Misiek uwielbia razem jeść i zazwyczaj jak ja odmawiam to On też nie je. Taki typ.
*2x kawa z mlekiem
*2x herbata zielona
Na razie zjedzone = 996 kcal plus to co zjem z Miśkiem będzie = 1161 kcal
Spalone = 498 kcal

Aktywność :
*150 minut spaceru
*Deska 38sekund
*30x Squat z obciążeniem 2kg
*30 pajacyków
*30x skrętoskłony
*ok.3 minut wchodzenia po schodach

Miałam dziś zrobić trening z Mel B ale nie dałam rady. Jestem padnięta. Na prawdę. Jeszcze głowa mnie ćmi
Powoli okres mi się kończy. Tzn mam nadzieje,że w nocy się skończy Mam większy apetyt podczas okresu chyba jak każda z Was.
Czytałam niektóre wpisy i się zastanawiałam dlaczego mam inaczej niż Wy. Aczkolwiek jak mam doła, jestem zła albo coś takiego nie mogę nic przełknąć. Taka sytuacja : jemy z Miśkiem obiad i On mnie czymś zirytuje-tak poważnie- to odstawiam go, bo mi rośnie w buzi. Nie zajadam smutków. Wręcz przeciwnie. Nie mogę patrzeć na jedzenie...
Niby to dobrze ale dziwię się,że mam inaczej niż większość z Was... Mój organizm jest dziwny. Może to przez tak dużą dawkę jarania...? Od jakiegoś pół roku już tego nie tykam ale jarałam przez bardzo dłuuuugiii okres czasu,serio.

A propo : chciałabym nauczyć się tańca na rurze.



I jak zwykle *Nocne Grzeszki*






Nie dajcie się!
Walczymy do samego końca!
Nie ma sensu się teraz poddawać!
Zaszłyśmy tak daleko!
Trzymam za Was kciuki!
Bóg z Wami ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
12 Dni do szkoły
3 Dzień Deski po 33sekundy ^^
Nie miałam dostępu do internetu, ponieważ spalił mi się ruter Stało się to w weekend dlatego pomoc techniczna przyszła dopiero w poniedziałek po 18. Założyli mi nowy usługa bezpłatna chociaż tyle xD ^^
Zaliczyłam wszystkie egzaminy! Jakże się cieszyłam po wyjściu ze szkoły Z J.Polskiego i Historii na 4 ^^ z Matematyki,Wosu i J.Angielskiego na 3 -cóż niezbyt się przygotowałam Jestem już na VI semestrze w czerwcu odbieram świadectwo i mam wykształcenie średnie Planuje iść na Administracje ale dyrektorka nie wie czy otworzy ten kierunek, ponieważ jak narazie jest mało chętnych... Będę musiała przekonać parę osób
W szkole koleżanka dała mi bombonierkę, wiecie co z nią zrobiłam? Dałam Miśkowi zjadł prawie całą , jeszcze trochę zostało ale jakoś mnie nie kusi W sobotę do nauki zjadłam 3 kostki czekolady - sposób mojej mamy żeby nauka szybko wchodziła do głowy,polecam!
Jutro jadę do mamy W busiku znowu poczytam Bazar Złych Snów i muszę koniecznie zakupić następną jego książkę, bo się zakochałam w jego powieściach ♥

Bilans dziś :
*Bułka kajzerka z twarożkiem naturalnym i ogórkiem kiszonym
*Mini bułeczka z makiem z twarogiem chudym
*ok100gram makaronu z szpinakiem ^^
*ok100gram makaronu z szpinakiem ^^
Przekąska :
*Marchewka gotowana z zielonym groszkiem

Aktywność :
*łącznie 2 h spaceru
*30x SQUAT z obciążeniem 2kg
*30x skrętoskłony
*30 pajacyków
*2 minuty skakanka
*33sek. Deska

Miałam dorzucić trening pośladków z Mel B ale przyszedł kuzyn i od 17tej do po 22 siedział...
No cóż...jutro jak wrócę od mamy zrobię Co się odwlecze to nie uciecze jak to się mówi

Dziś odwiedziła Nas rodzina z Łysakowa. W sumie ja ich nie znam...pierwszy raz na oczy widziałam. Moja babcia jest dla nich ciotką. Więc mi kazały mówić do nich "ciocie" Okay. Dostałam od nich pieniądze...a to dziwne O.o Babcia bardzo się ucieszyła ale jednocześnie posmutniała, ponieważ dowiedziała się ,że jej siostra zmarła 8lat temu... Teraz chodzi i gada cały czas w kółko to samo... aż głowa boli. Jest starsza zapomina,że już to mówiła, trzeba zrozumieć.


I parę pokus na noc ^^






Teraz robię Obiado-Kolacje Miśkowi ^^ Kasza Jagielna z klopsikami i sosem
On chce przytyć więc Go tucze na razie waży tylko 71kg. Zdecydowanie za mało według niego xD
Także idę do "garów"

Trzymam kciuki za Was!
Bóg z Wami ♥
  • awatar Oli_: łoł! Tak po prostu oddać bombonierkę? Gratuluję wytrwalości! Lubię czasem patrzeć na jedzenie, na które sobie nie pozwalam, jakoś mi się później odechciewa :)
  • awatar road to nowhere: Pokusy grzechu warte <33
  • awatar taka20: gratulacje ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
Pinger znów mnie zawiódł...Znowu nie mogłam dodawać wpisów...Czy tylko ja mam ten problem? Ktoś wgl zajmuje się tym problemem?
Przeziębiłam się w dodatku dostałam dzisiaj okresu super, lepiej być nie mogło. Ostatnie dni w połowie należą do udanych. Czemu w połowie? Ponieważ dwa dni temu byliśmy z Miśkiem u jego rodziców, opiłam się. Wpadła pizzerinka, 3 lub 4 faworki i kilka chipsów jestem okropna! I zła na siebie! Przez cały dzień ładnie jadłam :
*Bułka 7ziaren z sałatą, pomidorem, ogórkiem kiszonym i salami
*Bułka kajzerka z sałatą, pomidorem i jajkiem
(dwie bułki pod rząd ponieważ wcześnie rano jechałam do mamy do szpitala a jak wróciłam to byłam taka głodna,że musiałam kupić gotową kanapkę)
*ok.200ml zupy ogórkowej u Miśka rodziców
No i potem wpadło kilka piwek i ta cholerna pizzerinka, faworki i chipsy... tragedia.
Po powrocie do domu pokłóciliśmy się...teraz jest w miarę okay.
Rozmawiałam z lekarzem prowadzącym o stanie zdrowia mamy. Rozmowa zaczęła się tak :
Ja: Chciałabym się dowiedzieć o stanie zdrowia mamy, bo widzę, że jest dobrze.
Lekarz: Nawet bym powiedział,że bardzo dobrze. Jest ogromna poprawa. Jeżeli mama będzie brać leki nie będzie żadnego problemu.
Podniósł mnie na duchu tymi słowami Potem mówił jakie leki dostaje i jakie dostanie do domu i musiał wyjść bo jakiś pacjent roztrzaskał sobie głowę. Dzwonię prawie codziennie do mamy, rozmawiamy bardziej o tym co jest w domu niż tam w szpitalu -ona nie chce o tym gadać. A w domu nie jest za wesoło...Był wczoraj u nas dzielnicowy mówiąc,że sprawa z eksmisją jest w toku. Podobno sprawa w sądzie była tylko dziwne,że my nie dostaliśmy żadnego listu, zawiadomienia...Dzielnicowy chce nam pomóc i zaproponował żeby zamienić się z kimś mieszkaniem. Podobno to jest najlepsze wyjście... I żeby to zrobić przed wyrokiem sądu. My z Miśkiem mamy już "zarezerwowane" mieszkanie od połowy lutego ale chodzi o babcię i mamę... Mamy pojebanych sąsiadów i jak się dowiedziałam od dzielnicowego jak oni nakłamali na nas to aż mnie zamurowało Rzekomo są hałasy, darcie, sprowadzamy jakiś ludzi i prowadzimy libacje alkoholowe do późna, jakieś interwencje policji... Nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać. Babcia tłumaczyła mu ,że nic takiego nie ma. Nikt do nas nie przychodzi, bo nawet by na libacje nie pozwoliła. Wcześniej chodziło o psy,że szczekają teraz-jak to powiedział dzielnicowy-już nie chodzi o psy. Sąsiedzi są nienormalni. Jedna z sąsiadek (z kociej wiary) jakiś czas temu przyszła do babci i powiedziała,że my NA SIŁĘ się tutaj wprowadziliśmy a ona trzymała to mieszkanie dla swojej przyjaciółki też z tej wiary co ona. Trzymała mieszkanie, serio? Kto wgl daj jej prawo decydować kto tutaj będzie mieszkał? Następna sąsiadeczka, która wprowadziła się jakiś czas temu leczy się psychiatrycznie. Raz na jakiś czas ma jakieś odchyły...np : ok godziny 18 jeździła z pustym wózkiem wmawiając mojej mamie,że jedzie po córkę do przedszkola. Oczywiście moja mama potakiwała jej ale swoje myślała. Ja zobaczyłam ją po jakiejś godzinie jak wychodziła ze sklepu z jakąś kobietą (ta kobieta wyglądała jakby lubiła sobie wypić) też z pustym wózkiem. Po za tym potrafi chodzić kilka godzin po klatce z dzieckiem i pukać do sąsiadów -nie wiem po co bo ja jej nie otwieram. Właśnie ta sąsiadka coś mi się zdaje,że nagadała najwięcej. O jakimś szarpaniu pod blokiem, było pełno krwi O.o wtf?! Sam dzielnicowy nie umiał lub nie chciał powiedzieć konkretnie o co chodziło.
Także musimy szukać mieszkania na wymianę. Dzielnicowy powiedział,że nam pomoże, popyta, podzwoni powie gdzie umieścić najlepiej ogłoszenie etc. Jest podobno rodzina, która ma ten sam problem ale ona ma pokój z kuchnią a my dwa więc to się nie kalkuluje biorąc pod uwagę to,że mama po wyjściu ze szpitala musi mieć spokój, czyli swój pokój. Ten rok miał być lepszy od poprzedniego a zapowiada się na gorszy...jeszcze jest przestępny to już wgl nie dobrze...
**
Jutro mam egzamin z Języka Angielskiego i WOSu. Cały czas myślałam,że praca kontrolna z angielskiego ma być na minimum 250 słów i już myślałam,że polegnę aż tu przed chwilą pytam koleżanki a Ona mi piszę,że tylko te osoby piszą na 250słów , które przystępują do matury. Ależ mi ulżyło a pytałam w szkole to wszyscy mówili,że nie tylko te osoby, które do matury... i wierz tu komuś. Zaraz biorę się za angielski i wos


Wczorajszy dzień się leczyłam, dzisiaj z resztą też. Jakoś słabo się czuje, mam zawrotu głowy, raz duszno raz zimno, łomotanie w głowie raz na jakiś czas... kupiłam sobie Theraflu wczoraj wypiłam dwie szklanki, dziś jeszcze nie piłam ale coś czuję,że muszę. Łykam Rutinoscorbin mam nadzieje że jak najszybciej mi przejdzie. Nie lubię tego stanu osłabienia



Wczorajszy Bilans :
*Troszkę kaszy jagielnej z odrobiną sosu + jeden klopsik
*250ml barszczyku czerwonego
*Dwa tosty z chleba razowego ze słonecznikiem- szczerze? Nie smakowało dobrze... jadłam i jadłam xd
ale z powodu grypy mam słaby apetyt.
Aktywność :
*ok 40 minut spaceru
Nic więcej nie dałam rady zrobić

Dziś :
*o 4 rano jak Misiek zbierał się do pracy zjadłam Jogobelle Musli - śliwki-daktyle
*obiad będzie - zupa pomidorowa z makaronem
I obawiam się,że to wszystko, ponieważ nie mam apetytu

Aktywność jak na razie :
*ok 20 min spaceru z psami
*20x SQUAT z obciążeniem 2l - woda - dam radę zrobić nie ma innej opcji
*Deska - chociaż 15 sekund
*20x Skrętoskłony
*Brzuszki - nie wiem ile dam radę ale coś zrobić muszę
Trzymajcie kciuki! Nie ma,że nie dam rady!

Wyszłam na dwór ludzie patrzyli na mnie jak na ducha, zmorę albo uj wie co jeszcze Nie lubię jak tak patrzą... Wracam do domu patrzę w lusterko , pierwsze skojarzenie : "wyglądasz jak dupa!" Blada, podkrążone oczy, niewyspana = tragedia. Wstyd mi się zrobiło,że tak wyszłam na ulicę ;oo Muszę się jakoś doprowadzić do ładu i składu.
**
Teraz troszeczkę pokus sprawdzam Waszą silną wolę *_*




I mam takie pytanie do Was : Czy masło orzechowe jedzone co jakiś drugi dzień też jest zdrowe? Ponieważ, moja koleżanka, która też się odchudza je to masło bardzo często. I tak się zastanawiam czy aby na pewno wyjdzie jej to na dobre.

Ważenie przewiduję na ostatni dzień miesiąca z powodu okresu.
Zobaczymy czy waga się ruszy. Oby tak *_* !
ZABIERZ TO ODE MNIE, ZANIM ZŁOŻY JAJA - nie znalazłam żadnych zdjęć z okresu gdzie ważyłam 72kg Nie wiem czemu ale na pingerze też nie ma choć dodawałam ...
Siadam do nauki, bo jeszcze muszę wyskoczyć do sklepu.
Trzymam za Was kciuki !
Bóg z Wami ♥
  • awatar Lalka Zombie: zaczęłam się ślinić do monitora... aż zobaczyłam ostatnią grafikę ;( Już chyba nigdy nie zjem lodów. grafikę "pożyczam"
  • awatar taka20: za ciekawej sytuacji nie masz , no ale dobrze Ci idzie :) nie poddawaj sie ;) musimy znalezc jakas motywacje ;D chyba w sobie ;D no nie wiem :)
  • awatar mononoko: Też muszę opanować swój apetyt i jeść mniej :) szkoda tylko, że to nie takie proste ;<
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Witajcie Kruszynki
Przez kilka ostatnich dni próbowałam dodać nowy wpis ale pinger się zbuntował Mam tylko nadzieje,że ten wpis się doda...
Licznik odwiedzin przekroczył 88 500 *_* Dziękuje Wam ♥
Waga = 56 kg
Do ostatecznego celu zostało : 6kg
Pożegnane kilogramy : 17 kg
Ładny wynik
Misiek powiedział w pracy ile schudłam i w jakim czasie. Kobiety chcą żebym powiedziała wszystko krok po kroku co robiłam. Trochę dziwnie...No ale czemu nie. Ostatnio odwiedziłam koleżankę z gimnazjum(kiedyś bardzo dobrą,bo spotykałyśmy się codziennie po szkole) na ploteczki^^ Była w szoku jak mnie zobaczyła od razu zaczęły się pytania : Jak to zrobiłaś,W jakim czasie,Było trudno? Kiedyś na początku mojego odchudzania właśnie takich pytań oczekiwałam teraz jak już się pojawiają to mi trochę głupio. Nie chciałam zbytnio na ten temat rozmawiać ale cały czas pytała więc opowiedziałam wszystko. Ona też chce schudnąć (zastanawiam się z czego bo jest naprawdę szczuplutka!) Zaproponowałam jej wspólną siłownie żeby wymodelować ciało. Mamy konkretnie się zgadać,bo na razie obie mamy mniej kasy. Obejrzałyśmy filmik z jej studniówki, pośmiałyśmy się z jednej wspólnej koleżanki, która jest bardzo wredna i dwulicowa-zawsze była. Koleżanka opowiadała mi jak chwaliła się przed studniówką,że będzie miała sukienkę na zamówienie robioną-drogą. Z podkreśleniem na drogą. Obie doszłyśmy do wniosku,że nic dziwnego,że na zamówienie ponieważ wygląda jak wygląda. Kiedyś-przed poznaniem obecnego jaj chłopaka była szczupła-teraz wygląda na jakieś 70kg przy wzroście 160cm. Także jest taka gruba jak ja byłam albo bardziej. Jej to nie przeszkadza z tego co słyszałam, bo już w tym roku biorą ślub, ma bogatego faceta i nic więcej jej do szczęścia nie potrzeba. Każdy ma swoje priorytety
Spędziłam bardzo fajny wieczór, tak się zagadałyśmy, że w domu byłam 10 minut przed przyjściem Miśka z II zmiany

Tydzień temu kupiłam książkę Stephen'a King'a Bazar Złych Snów - jest tam 18 najnowszych opowiadań i 2 poematy. Czytam 10 opowiadanie Polecam bardzo! Książka mnie wciągnęła i czytam w każdej wolnej chwili *_*

15 stycznia byłam u mamy po raz trzeci. W dniu jej urodzin. Kupiłam jej zegarek, była zadowolona. Jest na oddziale ogólnym. Trzeźwa na umyślę ale przymulona lekami...Leki są tak silne, że jak wzięła przy mnie po 20 minutach musiałam wyjść , ponieważ prawie spała na krzesełku. Tragedia. Na szczęście zmniejszyli dawkę - z 3 dziennie na 2. Lekarz powiedział,że by ją wypuścił nawet na dniach ale boi się,że nie będzie chodzić do lekarza i barć leków. Termin do wyjścia ma na połowę lutego.
Dziś kończę 21 lat.
Ale ten czas mija. Pamiętam jeszcze swoją 18nastkę. To były czasy. W lodówce chłodzi się czerwone winko od Miśka ♥ Po południu jak wstanie ma mnie gdzieś zabrać, jestem ciekawa gdzie ^^
Od babci dostałam pieniążka Od innych życzenia. O tyle dobrze,że sporo osób napisało mi osobiście a nie na tablicy na fb.

Od dziś postanowiłam,że limit jedzenia to tysiąc kalorii. Ani więcej ani mniej. Muszę jeszcze pojechać do sklepu po ciężarki, bo na razie robię przysiady z obciążeniem 1,5l -woda mineralna
Bilans dziś :
*100ml zupy pomidorowej z makaronem = ok 70kcal - wzięłam stąd ----> http://www.ilewazy.pl/porcja-zupy-pomidorowej
*na razie to tyle. Ale w planach jest :
*Bułka kajzerka z odrobiną masła,sałatą i ogórkiem kiszonym = ok 227 kcal
*ok250gram Spaghetti z mięsem mielonym = 375kcal
Razem wyszło : 672 kcal
Zostało : 328kcal
Coś będę musiała wymyślić.

Aktywność :
*ok 20min spaceru
*20x przysiady z obciążeniem-woda mineralna

Bardzo mnie boli głowa

Zdjęcia nie chcą mi się dodać - nie wiem czemu. Zaraz zobaczę czy się dodały czy nie.
Kolor włosów wyszedł rudy. Na początku właśnie na taki chciałam się przefarbować ale mama Miśka ma się farbnąć na rudo, siostra jest ruda więc za dużo tych rudzielców, a tu proszę Matka Natura zrobiła swoje

nadrabiam Wasze wpisy
Bóg z Wami ♥
  • awatar zabije_grubasa: Przyjemny kolor, lubię czerwień i rudy. :p
  • awatar Zwykła jak zawsze...: Spóźnione, ale szczere wszystkiego najwspanialszego! I niezły wynik- Gratuluję!
  • awatar I ♥ Chada: oo no to super oby tak dalej, tylko pamiętaj co za dużo to nie zdrowo. niech ciało będzie wymodelowane nie wychudzone, to najważniejsze!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Sprawdzanie czy wpis się doda.
Próbuję od kilku dni dodać nowy wpis ale pinger odmawia posłuszeństwa Kiedy to w końcu naprawią? O.o
Wam też nawala?
 

 
Witajcie
Nawiązując do tytułu właśnie siedzę z farbą na włosach ^^ kolorek to Mahoń *_* Musiałam rozmienić pieniądze i tak chodziłam po Centrum Handlowym zastanawiając się co kupić aż w końcu wpadł mi do głowy pomysł ---> zmiana koloru włosów i O! Jestem w gorącej wodzie kąpana więc nie muszę się zastanawiać czy to dobry pomysł, okaże się ^^
Słuchajcie mój Wujek ma dzisiaj urodziny 60siąte, cały czas zastanawiam się co mu kupić <myśli> błagam pomóżcie!!! Perfumy i kosmetyki odpadają bo dostawał ode mnie je zbyt często
Na domiar złego coś mi się stało z fb nie mogłam się zalogować i usunęłam go zapominając całkiem, że jestem na grupie mojego semestru gdzie są wszystkie pytania i zagadnienia do egzaminów! Jaka ja głupia! I teraz siedzę na Miśka koncie, wysłałam prośbę z jego konta na tą grupę, pisałam do paru osób, że to ja żeby przyjęli ale lipa nie wiem co zrobię bo już 9tego mam egzamin z Polskiego! O Rany! Nie wiem co teraz... takie głupie tłumaczenie w szkole nie przejdzie wiem to Chyba mi zostaje cierpliwie czekać na cud ...

Dzisiaj jeszcze nic nie jadłam jestem taka nażarta od wczoraj. Na obiad zaplanowane --> rybka Mintaj ziemniaczki i surówka *_* uwielbiam rybki ♥♥♥ Ziemniaczków oczywiście malutko więcej rybki i surówki ^^
Muszę iść spłukać farbę
Nie widzę jak wyszło, ponieważ są mokre a jak już kiedyś pisałam nie używam suszarki tylko w nagłych wypadkach. W następnym wpisie napiszę jak się w nich czuje i wyglądam Kupiłam dzisiaj 3 zdrapki niestety w żadnej nie wygrałam A tylko dlatego kupiłam bo pełno znajomych na ulicy mnie nie poznało, sąsiedzi też yyy wtf? Tylko dlatego że miałam związane włosy pod czapką? No way... A mówią,że jak ktoś Cię nie pozna to będziesz bogaty, więc spróbowałam szczęścia

W moje imieniny tak się pokłóciliśmy z Miśkiem,że prawie się rozstaliśmy...Wyszedł wieczorem pojechał do rodziców tam został na noc. Rano poszedł do pracy a po pracy przyjechał po swoje rzeczy i...został ♥ Powiedział,że nigdy tak nie kochał żadnej dziewczyny i nie jest w stanie żyć beze mnie, a ta noc u rodziców i dzień w pracy był katorgą bo myślał,że już naprawdę koniec. Powiem szczerze ja też tak myślałam...na szczęście NIE! Jesteśmy dalej ze sobą i mam nadzieje,że już na zawsze ♥ Tak Go Kocham♥♥♥ Powiedział mi,że On by nie wyszedł ale brzydko na niego powiedziałam...po pijaku. Padło parę nieprzyjemnych słów jak i z mojej tak i z jego strony ale wszystko sobie wyjaśniliśmy i jest dobrze. Nie możemy wszystkiego zamiatać pod dywan...bo przy wyjaśnianiu sobie wszystko wyszło...wszystkie niedociągnięcia Postanowiliśmy,że teraz od razu sobie wszystko wyjaśniamy tak będzie lepiej.

Aktywność dzisiaj :
☻1 dzień zaliczony ćwiczeń na oponkę ^^ :
ćw.1 20 powtórzeń
ćw.2 10 powtórzeń na jedną nogę
ćw.3 10 powtórzeń na jedną nogę
ćw.4 20 powtórzeń

☻Zaczęłam też wyzwanie (swoje własne) z przysiadami :
1dzień = 20 przysiadów - będę zwiększać co 10 co drugi dzień
☻20 SQUATÓW
☻1h spaceru

Dziś jest wyjątkowo cieplej niż przez ostatnie dni postanowiłam to wykorzystać ☻
Czy u Was też spadł śnieg? U mnie spadł wcześniej trochę stopniał ale dziś znowu go dużo ^^ *_* a już straciłam nadzieje,że będzie tej zimy a tu proszę taka niespodzianka


Lecę czytać Wasze wpisy I do sklepu bo produkty na obiadek
Bóg z Wami ♥
Motywujcie się!
  • awatar Pokochać siebie ♥: Hej , właśnie znowu zaczęłam blogować. A więc od jutra nowe wpisy. Zapraszam ;*
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: @motywujeszskarbie: Tak ale nie jestem do tego programu przekonana, podobno szkodzi na kręgosłup i wiele osób narzeka :/ Po za tym brakuje ćwiczenia angażującego intensywniej skośne mięśnie brzucha ...
  • awatar motywujeszskarbie: Czekam na twoja fotke Nowego Koloru wlosow 6 widera jest idealna na gorne i dolne partie brzucha
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Witajcie Mordeczki
Dziś przyszłam do Was z wielką motywacją *_*! Tak jak obiecałam zrobiłam pomiary i patrzcie co mi wyszło :
Waga z 28.10.2015 roku = 59,5kg
Waga Dziś = 57,5 kg (ważyłam się po tym jak wypiłam kawę)
-2KG - gdzie nie przestrzegałam diety tak jak powinnam były fastfoody były słodycze tak jak Wam już to pisałam. Moja radość *_* ! mmm ♥
Wymiary z 28.10.2015 roku :
Biust = 88cm
Talia = 78cm
Oponka = niestety nie mam pomiaru nie wiem dlaczego
Biodra = 93cm
Udo = 52cm
Łydka = 38,5cm
Wymiary z Dziś :
Biust = bez zmian NA SZCZĘŚCIE
Talia = 73cm (-5cm)
Oponka = 82cm
Biodra = 90cm (-3cm)
Udo = 51cm (-1cm) tylko
Łydka = 38cm w spodniach więc myślę,że jest 37,5cm (-1cm)

Bardzo mnie to zmotywowało! Wróciłam z nową siłą! Nie sądziłam,że AŻ tak to spadło choć dużo osób mi mówi,że "znikam" w oczach
Jednak jak zawsze największym problemem są UDA! Tylko 1cm dlatego teraz najbardziej skupiam się na dupie i udach! Mam zajawkę na dużego pupala ^^

No i mój odwieczny problem choć już mniejszy to OPONKA! Znalazłam na internecie parę ćwiczeń , które pomagają pozbyć się tego tłuszczu :

A więc startujemy! Ktoś jeszcze ze mną ma ten problem? Przyłączcie się! W grupie siła !
Misiek próbował wyciągnąć mnie na frytki O NIE! Kończę z tym! Żadnych fastfoodów! Ze słodyczami nie mam problemu, bo nawet nie mam na nie ochoty co mnie bardzo cieszy ^^ Ale te frytki chodzą za mną...cały czas. Po prostu ja najbardziej z fastfoodów lubię frytki. Nie żadne hamburgery , hod dogi , tortille i te śmieci tylko FRYTKI! Ahhh... to coś jak dla alkoholika alkohol. Mówię Wam... przerażające! Ale nie skusiłam się Powiedziałam,że od dzisiaj ich już nie tykam. Są moje imieninki więc do czegoś zobowiązują ^^
Byliśmy winni babci stówkę, powiedziała żeby oddać tylko pół a za resztę mam coś sobie kupić. Kochana ♥ Ja to mam upolowane czarne skórzane spodnie z new yorker ♥ Problem tylko w tym, że jak byliśmy z tydzień temu z Miśkiem w galerii była ich ostatnia para i jeszcze mój rozmiar 36... boję się,że ich nie będzie i do tego Misiek powiedział,że kupi mi stanik czarny też skórzany ^^ Aż w nocy miałam sen o tych spodniach,że ich nie było O.o ! Ale sny spełniają się na odwrót więc może była dostawa albo została ta ostatnia para -oby tak , bo bordowe skórzane mi się za Chiny nie podobają!




Oto na co poluje ♥♥


Cudowne ♥♥♥
Lecę czytać Wasze wpisy ♥ I motywować Was ♥
Bóg z Wami ♥
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: @motena: o miasteczku salem słyszałam że dobra książka :) okaay dziękuje :* na pewno wykorzystam ^^
  • awatar truskafkowax: Wniosek taki żeby nie pić wódki :D Z talii spadło wspaniale! <3
  • awatar Kupka hefalumpka :'): Gratuluję! Coraz bliżej sukcesu! Raawwr! Jestem z Ciebie dumna *^* Co do ud.. To minus jeden centymetr! Nie ma co ubolewać, niedługo będzie lepiej! :D Podziwiam.. ja bym za cholerę nie odmówiła frytek >-< Trzymam kciuki! : *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Witajcie Kochani już w 2016 roku
Jak go przywitaliście? Z Miśkiem wróciliśmy dopiero wczoraj , Sylwestra spędziliśmy z jego rodzicami później sami ♥ Misiek pojechał właśnie do rodziców aby zgrać zdjęcia z tej szalonej nocy ^^ Dowiedzieliśmy się także, że już na początku lutego możemy się wprowadzić do mieszkanka ^^ trzeba jeszcze tylko porozmawiać z właścicielem co jest kwestią czasu Oboje bardzo się cieszymy i jesteśmy podekscytowani ^^ Mam nadzieje,że ten rok będzie lepszy od poprzedniego - żeby tylko nie był gorszy ♥ i tego też Wam życzę
Do mamy nie pojechałam, ponieważ jak się okazało banki były zamknięte i busiki nie jeździły - jadę jutro a więc napiszę Wam co i jak. Śniła mi się. W śnie nie była w najlepszym stanie ale sny spełniają się na odwrót więc myślę,że nie jest bardzo źle...zobaczymy co nam pokaże jutrzejszy dzień. Teraz cały styczeń mam egzaminy, ostatnie dwa dni z Miśkiem , bo we wtorek idzie już do pracy a ja muszę się uczyć. Mniej czasu dla siebie ale to Nam nie przeszkadza ^^
Misiek chce zapisać mnie na prawko jazdy w lutym. Boję się teorii. Z praktyką sobie poradzę. Ahh wrzuć na luz


W tym roku jeszcze się nie ważyłam a to ze względu na to, że piłam od 31grudnia i dopiero dzisiaj jestem trzeźwa. Może trochę przesadziłam ale dobrze się bawiłam a to najważniejsze
Jutro z samego rana waga i pomiary aż jestem ciekawa o ile się zmieniło ^^
Zaczęłam robić SQUATY z obciążeniem 17kg. Dopiero od dwóch dni ale jestem dobrej myśli. Robię dwie serie po 10x .
Powiem Wam jak widzę te posty w 2016 roku "NOWY ROK NOWA JA" to mam ochotę krzyczeć xD serio. Skoro minęło już tyle czasu i nadal tylko "piszesz" to NIC nie osiągniesz!
Rozwalają mnie także wydarzenia pt.: "W 2016 ZNAJDĘ MĘŻA" , "W 2016 ROKU ZNAJDĘ DRUGĄ POŁÓWKĘ" - proszę Cię. Tak w zasadzie kogo to obchodzi? Czemu afiszują się z tym na fb a nie po prostu jak cywilizowani ludzie poszukają "drugiej połówki" w realnym życiu? Głowa mała. Nie wspominając już o wydarzeniu , którego wgl nie rozumiem "W 2016 ROKU NAUCZĘ SIĘ WYPOWIADAĆ R ABY PIĘKNIE MÓWIĆ" wtf?! Idzie się troszkę pośmiać z idiotycznych pomysłów ludzi ^^






Moim postanowieniem noworocznym jest : NIE MIEĆ POSTANOWIEŃ.
Cele na rok 2016 :
*wymodelować ciało ♥♥♥
*rzucić palenie
*być szczęśliwym człowiekiem ♥♥♥

Lecę czytać Wasze wpisy
Bóg z Wami ♥

  • awatar Kropla deszczu: Te wydarzenia na fb w większości są po prostu dla śmiania. Przynajmniej ja odbieram to z dystansem i poczuciem humoru. Powodzenia w realizacji celów(celi??) ;) :*
  • awatar Anorelia: *@ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !:* No wiem, wiem, że to jest najważniejsze.: ) Nie, nie usiadł tak specjalnie. Była cała galeria zdjęć tego fotografa i 90% nawet nie wiedziała, że ktoś im robi zdjęcie.
  • awatar to the bones ♥: rzucimy palenie uda sie:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Witajcie
Mam ciężki okres za sobą. Mama ma nawrót choroby jest w szpitalu. Sama nie wiem co się stało... 1go stycznia do niej jadę więc zdam relacje co i jak.
Jak po świętach? Nie przytyłam. Nie obżerałam się. Wszystko w normie. U Miśka rodziców było wspaniale ♥ Najtrudniejsze dla mnie było łamanie opłatkiem ale przełamałam się i bardzo ucieszyłam z tego co mi pożyczyli Miśka mama powiedziała, że pomogą nam na starcie z naszym gniazdkiem, które planujemy na lutego ♥ Wszystko układa się bardzo dobrze ♥ A jaka Wigilia taki cały rok więc mam nadzieje, że u Was tak jak u mnie było duuuużoooo miłości ♥♥♥ Czego brakowało ? ŚNIEGU! Dziwne te święta bez niego, nieprawdaż ?


Z Miśkiem mieliśmy kilka nieprzyjemnych sytuacji jedna z nich : Dostał butelką od wódki od kolegi, z którym ją wypił. Powód? Powiedział prawdę. Ja w pierwszy dzień świąt pokłóciłam się z jego bratem i tzw bratową. Powód ? Powiedziałam prawdę. Jaki wniosek ? Za prawdę Cię ukrzyżują. Jednak wiem co myślę nie na wszystko się zgodzę.
Od stycznia zapisujemy się z Miśkiem na siłownie ^^ już się doczekać nie mogę bo chce mięśnie na brzuszku ! ^^ ♥ Dieta? Hmm za bardzo jej nie pilnuje i jem co popadnie ale ważę się i waga cały czas wskazuje 57kg co mnie bardzo cieszy bo ją utrzymuję! Jednak jest progres - nie jem frytek od 2 tygodni wcześniej zdarzało mi się co drugi dzień niestety... Mam już kontrolę nad tym wszystkim. W końcu jestem sobą. Biorę udział w wyzwaniu na fb "2016 bez słodyczy" wiem ,że na pewno zdarzy się dzień w którym zjem coś słodkiego ale warto spróbować. Nie jaram od 4 miesięcy. Nie pije kawy od jakiegoś czasu. Przez 2 tygodnie nie paliłam papierosów , ponieważ postanowiliśmy z Miśkiem ,że rzucamy i kupił nam po e-papierosie Co się stało,że wróciliśmy do tego przeklętego nałogu? Złamały nam się elektryki jak wracaliśmy po imprezie od mojej koleżanki ze szkoły pijani xD Mamy zamiar zakupić w styczniu kolejne.
Misiek miał w Wigilię imieniny kupiłam mu Babyliss for men - cieszy się jak dziecko z klocków lego swoją drogą jak mi sam powiedział z klocków też by się cieszył bo to takie duże dziecko xD

Bilans :
*3 małe kromki chleba z serkiem topionym
*ok300ml zupy pomidorowej
*dwa małe kawałki szynki wieprzowej z cebulką i białą kapustą - zrobione w piekarniku
*jedna kromka chleba z pasztetem

Aktywność :
*ok 2 h chodzenia

Z moją aktywnością jest kiepsko. Od 1 stycznia zaczynam porządnie ćwiczyć.

Chcę taką pupę


Oglądacie Przyjaciółki ? Skończyłam oglądać wszystkie sezony na necie i teraz nie mam co A kolejny sezon dopiero w kwietniu kto zna ten ból?


Nadrobię Wasze wpisy i idę się wykąpać , bo teraz Misiek w wannie
Dobranoc
  • awatar Anorelia: *@ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !:* Dziękuję: ) No niestety. : (
  • awatar senne marzenie szczęścia ♥: Kiedyś oglądałam, ale zaprzestałam... o ile dobrze pamiętam, to już na wakacjach..
  • awatar samotny motylek: Widzę, że dużo zmian na lepsze... obyś wytrwała we wszystkich postanowieniach :) Też chcę taką pupcię! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Ciao Bella!
Dawno mnie tu nie było w sumie sama nie wiem dlaczego nie dodawałam wpisów. Wgl mam taką pokręconą sytuację z kuzynem ,że sama nie wiem co mam robić. Jego mama to mojej mamy siostra, on mieszka z matką i odcięli im prąd. Oczywiście do pracy nie pójdą oby dwoje - on studiuje w innym mieście ale na takiej zasadzie,że uczy się w domu a tam jedzie zaliczyć semestr. Ona nie pójdzie do pracy ,bo nie po prostu. I on czasem przychodził do mnie skorzystać z internetu ale odkąd odcięli im ten prąd on przychodzi co 2/3 dzień! Jak jeszcze pracowałam to się okazało ,że on siedział cały dzień w sumie u mnie na internecie. Wkurzyłam się ostatnio i powiedziałam ,że laptop się zepsuł. Pomijam fakt,że chciał go włączać sprawdzać etc bo irytujące to jest jak sobie przypomnę. Ale on nic nie zrozumiał. Przyszedł dwa dni po tym jak powiedziałam,że laptop zepsuty z tekstem czy już go naprawiliśmy bo on sobie dwa filmy przygotował do obejrzenia. Kurwa, chwileczkę. On miał sobie sprawdzać rzeczy potrzebne na studia a nie filmy będzie oglądał. Dalej mówiłam,że laptop zepsuty. Nie odpuścił. Przyłazi cały czas. Był 10tego bo myślał,że jak Misiek dostał wypłatę to od razu laptopa naprawimy. Pomylił się , ponieważ Misiek ma II zmiany więc przyszedł z wypłatą do domu o 23. Ale mój kuzyn już ma przygotowane 5 filmów! I jestem pewna ,że dziś przyjdzie. Bo on przychodzi i ładuje telefon przez 4 godziny i w tym czasie korzystał z internetu ale ostatnim razem jak był to siedział do 5 rano na internecie gdzie jak Misiek wrócił z pracy nie mógł się położyć spać... I teraz to wygląda tak,że jak on przychodzi i ładuje ten telefon te 4 godziny to ja nie mogę korzystać z laptopa bo niby zepsuty. Tylko co ja mam robić? Już mnie to tak wkurwia...teraz wyłączyłam domofon i powiedziałam,że nie ma wstępu dziś. Zobaczymy jak to będzie...

Zaczęłam oglądać 5 sezon American Horror Story
Waga = 57 kg ♥ juppi! -2,5 kg
Przez ostatni tydzień zdarzyła nam się dwa razy pizza ^^ nie żałuję Po za tym w czwartek jak byliśmy na pizzy trochę się zagalopowaliśmy i zamówiliśmy 43 centymetrową twierdząc ,że damy radę zjeść. Nie daliśmy. Zapakowaliśmy do domu i tak przez cały dzień ją szamaliśmy aż wieczorem skończyliśmy ^^ Także na cały dzień 5 kawałków pizzy myślę,że nie jest tragicznie
Wczoraj byliśmy na pogrzebie sąsiada. Smutno
Spłaciliśmy też moją grzywnę w sądzie i okazało się ,że Misiek ma ponad 2 tysiące do spłacenia dlatego w tym roku zrezygnowaliśmy z Sylwestra w Zakopanym ale obiecał ,że jedziemy na tydzień do Amsterdamu na wakacje ^^ jakoś to będzie najważniejsze ,że razem ♥♥♥
Dostałam też prezent dziś od niego E-papierosa , bo mówiłam,że z chęcią bym rzuciła palenie Kochany Skarbek ♥ Jak On wie czego potrzebuje ♥
Byliśmy u Jego rodziców na obiedzie ostatnio i zaprosili Nas i moją mamę na Wigilię. To czas najwyższy żeby rodzice się poznali Ciekawe jak to wszystko wyjdzie Mieliśmy robić święta u nas ale poszliśmy na łatwiznę i przyjęliśmy zaproszenie od Miśka rodziców. W tamtym roku odmówiliśmy więc nie wypadało i w tym.

Bilans dziś :
*bułka kajzerka z serem żółtym i jajkiem + majonez i sól
*Kawa z mlekiem

Aktywność :
*1 h spaceru
*30x przysiady
*20x skrętoskłony
*20x skłony
*5min na steppie
*30x pajacyki

Lecę czytać Wasze wpisy ale najpierw wyjdę z psem
Bóg z Wami ♥

  • awatar Głupie pytania: Nie lubię kiedy ktoś ciągle coś ode mnie pożycza a zwłaszcza laptopa. Szacun za aktywność :)
  • awatar snowwoman: Gratuluję wagi i zazdroszczę takiego spadku! :) Rzeczywiście takie żerowanie na kimś jest naprawdę irytujące. Czas chyba wyjaśnić mu sprawę jasno bo inaczej może nie zrozumieć.
  • awatar taka20: gratulacje :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Ciao Bella!
Waga dziś rano = 59,5 kg ani drgnie! Wkurwiłam się tylko... już zapomniałam jak trudno pozbyć się niepotrzebnych kg... łatwiej było mi utrzymać wagę w granicach 55/56 kg niż pozbyć się tych 5kg (w zaokrągleniu) <płacz>
Nigdy więcej pracy związanej z gastronomią! NEVER. Nie, nie... to nie to... NIGDY WIĘCEJ ŻARCIA W PRACY ZWIĄZANEJ Z GASTRONOMIĄ! NEVER!!!

Jak w niedziele o 12 zjadłam owsiankę COŚ NA ZĄB jabłko z bananem tak dopiero zjadłam wczoraj po 18 dwa ciasteczka cookies American , trzy placuszki ziemniaczane i potem dwie bułki kajzerki - zdecydowanie za dużo jak na tak późną porę. Wgl nie miałam apetytu... W niedziele zrobiłam obiad ; schabowy ziemniaczki surówka i nawet go nie zjadłam, zostawiłam sobie na poniedziałek ale niestety babcia mi go zjadła...tak , przy niej nie można nic zostawić
**
Bilans dziś ;
*2 x kawa jedna z mlekiem druga ze śmietanką(2x) + 1,5 łyżeczki cukru
*ok 200mln zupy kalafiorowej z ziemniakami
na pewno coś będzie tylko jeszcze nie wiem co ^^

Activiti ;
*5 minut ćwiczeń na steppie
*30 x pajacyki
*30 x przysiady

Koleżanka, z którą pracowałam i która w zasadzie można powiedzieć,że załatwiła mi tą pracę nie odpisuje na fb a ma moje ciuchy...Ja tam nie pracuje już od prawie 2 miesięcy a ona nadal nie znalazła czasu żeby oddać mi te rzeczy... Jednego razu umówiła się ze mną na piątek że mi przyniesie, nie przyszła nie odezwała się nic. Napisałam na drugi dzień żeby po pracy przyniosła i te ciuchy (wiedziałam,że nie przyniesie ponieważ na pewno nie wzięła ich do pracy a ona mieszka po za moją miejscowością i po za miejscowością swojej pracy) ona zadzwoniła po pracy ja niechcący ją rozłączyłam bo spaliśmy z Miśkiem a ona mi napisała na fb że miała te cichy że specjalnie nie będzie mi ich wozić drugi raz. Oczywiste jest to że gdyby miała ciuchy podrzuciła by mi je bo ode mnie ma 10 minut na pkp. Dobry bajer to podstawa.
**
Wczoraj zapłukała do drzwi ankieterka. Temat zdrowia. Myślę ; odchudzam się ,staram się zdrowo jeść może czegoś jeszcze się dowiem więc ją wpuściłam. Okazało się,że chodzi o jakieś bóle kręgosłupa, mięśni i takie tam choroby , które zazwyczaj mają starsi ludzie. Po chwili ona wyciąga jakąś aparaturę i robi mojej babci masaż, chwilę potem okazuje się ,że to trzeba zamówić u niej JEDYNE 219 zł! O.o już ogarnęłam o co chodzi...przed świętami chodzą różni oszuści . W tamtym roku był niby koleś z TAURONA że weszła zmiana i w jednym miesiącu wysyłamy kasę na to konto a w drugim na inne. Sprytne co ?
A wracając do ankieterki...Nie chciała mi wyjść z mieszkania! Mówię jej że nic nie kupujemy żeby wyszła a ona że ze mną rozmawiać nie będzie tylko z babcią. Jak moja mama wpadła do pokoju to baba uciekała w podskokach ^^ ale dostałam zjebę od mamy że wpuszczam oszustów jak dobrze wiem,że przed świętami jest , oj mamo no
**
Kochani kończę, ponieważ czekam na Miśka , który wraca z miasta ♥
Lecę czytać Wasze wpisy ♥
Dziś nie mam nastroju do rozpisywania się...
Chudego!
Bóg z Wami ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Ciao Bella !
Noc filmową mamy za sobą Wczoraj odwiedził mnie kuzyn - często wpada żeby skorzystać z internetu - i został do po 4 rano xD Misiek jak wrócił z pracy kupił kilka piwek i zrobiliśmy sobie noc filmową Pierwszym filmem był Jack Strong. Jest to film biograficzny , który opowiada o oficerze Ludowego Wojska Polskiego Ryszardzie Kuklińskim, który w 1972 roku nawiązał tajną współpracę z CIA zyskując pseudonim : JACK STRONG. POLECAM!
Uważam ,że każda osoba powinna obejrzeć ten film i zapoznać się z historią naszego kraju. Oglądając takie filmy momentami mam łzy w oczach, nie mogę wyobrazić sobie jakimi bestiami byli ci ludzie, którzy mordowali niewinnych, dzieci , matki...! W tej kwestii jestem bardzo uczuciowa, bardzo związana z cierpieniem tych ludzi, czuje ból w środku taki przeszywający ... przechodzi po mnie całej ... Podobne odczucia miałam czytając książkę "Powstanie Warszawskie" - ból, łzy , rozpacz ... tylko tyle można powiedzieć ... nie da się opisać tego bólu jaki czułam czytając tą książkę, oglądając ten film, pisząc ten wpis...nie macie pojęcia.
Miasto 44 - muszę obejrzeć. I przygotować się na ten ból.
Drugim filmem był "Wilk z Wall Street" - Historia Jordana Belforta, brokera, którego błyskawiczna droga na szczyt i rozrzutny styl życia wzbudziły zainteresowanie FBI.
Wiele osób zachwalało sobie ten film dlatego postanowiliśmy go obejrzeć jednak nie ujął nas. Nawet nie dotrwaliśmy do końca
Spędziliśmy miło wieczór i noc, "odnowiłam" kontakt z kuzynem - kiedyś byliśmy bardzo zżyci ze sobą jednak los rozdzielił nasze drogi i przez kilka lat nie mieliśmy kontaktu - i wypiłam tylko jedno piwko ^^

Bilans wczoraj :
*kawa z mlekiem bez cukru - PROGRES !
*Ś1 - Naleśnik z serem i rodzynkami 158kcal
białko 7,9g
węgle i cukry 22 g
kw. tłuszczowe nasycone 2 g

Śn2 - filet z makreli wędzony (50g) 136kcal
białko 9,5 g
węgle 0,25g
tłuszcz 10 g
+ bułka kajzerka = 178 kcal
*kawa z mlekiem i płaska łyżeczka cukru - w sumie do dziś nie wiem po co nasypałam cukier jak smakowała mi bez...ach kobiet nie zrozumiesz .
*przekąska - 3 kromki chrupkiego
*"OBIADOKOLACJA" z Misiem - ok 150 mln fasolki po bretońsku ok 247,5 kcal + bułka kajzerka = 178 kcal
białko (fasolki) = 14,1 g
Tłuszcz = 14,55 g
Węgle = 19,8 g
Cholera! Po co żarłam tą fasolkę! mogłam zjeść chrupkie... ech
Activiti :
*20x skrętoskłony
*30 x przysiady
*5 min ćwiczeń na steppie
*20min spaceru

Bilans dziś ;
*kawa z mlekiem i jedną płaską łyżeczką cukru
*Śn1 Naleśnik z serem i rodzynkami ♥ 158 kcal
*Śn2 Panierka (została mi panierka z kotletów jajko + ser żółty , nie chciałam żeby się zepsuło więc to podsmażyłam i ciekawa byłam czy jest do spożycia całkiem nieźle smakowało , smak prawie taki sam jak pieczony ser ^^ ) nie mam pojęcia ile to mogło mieć kalorii ale nie było tego więcej niż 15/20 gram
*Obiad (będzie) warzywa na patelnie z ryżem ^^

dalej nie wiem co jeszcze będzie ... postaram się już nie zjeść nic tak kalorycznego na noc! Obiecuję !

Activiti :
*5 min ćwiczeń na steppie ^^
*30 pajacyków
*40x przysiady
*15x unoszenie nóg
*10x brzuszki całe
*10min spacer szybki z psem


Mama ostatnio pytała się mnie co chce na gwiazdkę, nie miałam pomysłu aż do pewnego momentu. Chcę schudnąć, poprawić wygląd mojej sylwetki i chcę też prezent na gwiazdkę , więc dlaczego tego nie połączyć? Ja połączyłam i poprosiłam mamę o stepper ! Także już od wczoraj przygotowuję się do ćwiczeń na nim i wykorzystałam łóżko (a raczej to co z niego zostało czyli sam materac na którym śpimy) jak wyszło? Rewelacja! Po 3 minutach czułam taki ból w łydkach ale mówię "NIE! NIE PODDAM SIĘ! DAM RADĘ WYTRZYMAM CAŁE 5 MINUT!" i co ? Wytrzymałam ^^ ♥
Misiek kazał mi wymyślić co z sylwestrem. No i wymyśliłam postanowiłam ,że tego sylwestra spędzimy we dwoje w górach - Zakopane ♥ Znalazłam ciekawą ofertę z Balem Sylwestrowym za 600 zł ze wszystkim - jest to tylko jedna noc. Inne oferty było=y za 750/1000 zł od osoby za dobę ale minimum 4 lub 5 dób. Bezsens. Także stwierdziłam,że jak nie wypali ta opcja z jedną nocką i Balem Sylwestrowym to jedziemy w góry , wynajmujemy pokój na noc a Sylwestra spędzamy chodząc po Krupówkach z butelką szampana ♥ życząc przechodnią Szczęśliwego Nowego Roku ♥ i śpiewając co ślina na język przyniesie ♥ To będzie wspaniałe pożegnanie starego roku i przywitanie nowego , pełnego nowych możliwości ♥♥♥

W Andrzejki idziemy do Ti Amo ♥ spędzimy je we dwoje, romantycznie , bez alkoholu - tylko my. A noc osobno Misiek ma nocki
**
Ostatnio jak byłam w mieście jakiś chłopak mnie zaczepił i przedstawia się "Kamil jestem". Uśmiechnęłam się powiedziałam jak ja mam na imię i już miałam odejść ale zatrzymał mnie i zaprosił na kawę. Z uśmiechem na twarzy odmówiłam i weszłam do sklepu. Gdy wyszłam rozglądałam się czy gdzieś go nie ma , ponieważ stał z dwoma innymi kolegami i gdy byłam w sklepie słyszałam ich. Na szczęście nie było. Pech chciał że spotkałam go na następny dzień w tym samym miejscu tym razem zapraszał na czekoladę, niestety i tym razem będzie musiał obejść się smakiem
"Uprzejmość stała się takim rarytasem ,że niektórzy uznają ją za flirt" - zgadzam się . I akurat w mojej sytuacji sprawdza się znakomicie. Nie uważam ,że gdy chłopak do mnie podchodzi i się przedstawia po czym chce poznać moje imię jest uprzejmy. Po co miałby być dla obcej mu osoby? Po co miałby w ogóle do mnie zagadać jeżeli nie po to by się umówić? Jeżeli byłabym brzydka , garbata albo +15kg większa jak kiedyś nie zagadał by do mnie. Nie zrobiłby tego tylko po to żeby być uprzejmym. Minął by mnie bez słowa, nie spoglądając nawet na mnie, nie wiedząc że jego mózg już wysłał sygnał żeby zapamiętać moją twarz. Bo wiecie,że mózg zapamiętuje każdą twarz spotkaną w naszym życiu? My sobie nawet nie zdajemy z tego sprawy. Kątem oka spojrzymy na kogoś, ktoś nam "błysknie" przed oczami, a mózg zdążył zapamiętać tą twarz do końca życia. Dlatego często w naszych snach nieznane nam osoby ale to rozmowa na inny temat wróćmy zatem do tego "uprzejmego" chłopaka. Uprzejmego ujęłam w nawias , ponieważ nie chodziło mu o uprzejmość tylko o poderwanie mnie. Uprzejmym można być mówiąc "Wszystko w porządku ? Wyglądasz na rozkojarzoną. " I już brzmiało by to inaczej. Nie pomyślałabym ,że chce mnie wyrwać tylko chce mi pomóc - do końca nie wiedziałabym w czym bo przecież mogłabym się czuć dobrze i tak też wyglądać - ale są różni ludzie i mają różną "misję" w życiu , czasem obca nam osoba wie lepiej co nam leży na sercu niż my sami.
Także za każdym razem jak jakiś chłopak do mnie zagada , zapraszając na kawę, herbatę czy gorącą czekoladę albo po prostu poprosi o towarzystwo nie mam w głowie ,że szuka bratniej duszy, że może chce się wygadać albo źle na duchu się czuje , nie! Ja mam w głowie jedno "podrywa mnie". Nie wiem czemu, może dlatego że za każdym razem trafiałam na takich samych dupków , którzy myśleli że ładnie dobranymi słowami są w stanie zdobyć moje zaufanie - i byli. Niestety. Za każdym razem widziałam w każdym
coś co pozwalało mi o nich mówić "on jest inny" i za każdym razem wychodziło ,że był taki sam tylko założył elegancką marynarkę , przewiązał szal przez szyję , wykropił się mocnymi męskimi perfumami a ja widziałam złotego cielca , którego bym mogła wielbić.

ale się rozpisałam starczy.
Od pierwszego grudnia chcę iść do Miśka do pracy A Misiek chce już w tym miesiącu opłacić mi prawo jazdy ale jeszcze nie czuję się chyba na siłach żeby zdać... kto wie zobaczymy. Musimy to wszystko sobie poukładać , ponieważ chcemy wszystko a jak przyjdzie co do czego to okaże się że na połowę braknie nam pieniędzy. Więc od najważniejszego :
*Grzywna 230zł
*Rachunek za prąd 130zł
*Internet 60zł
*Sylwester 600/800zł
*Święta 300 zł
Już wyszło 1520zł
Także musimy usiać i na spokojnie wszystko po kolei Podoba mi się to ,że Misiek sam zrobił listę na zakupy na święta, sam się stara angażuje - super ! Tylko się cieszyć :3
Lecę czytać Wasze postępy i włączam następny odcinek Przyjaciółki
Wiecie może gdzie dostanę książkę "PROSZĘ PAŃSTWA DO GAZU" ? Omawiamy ją na polskim ale nie kazała przeczytać , jednak ja chcę . Czuję ,że muszę ,że powinnam jako Polka.
Bóg z Wami ♥
  • awatar ambition: Oglądnęłam wszystkie filmy o których tu wspomniałaś . I wiesz , w tych czasach jeżeli ktoś cię zagaduje to albo robi sobie jaja albo cię podrywa. Tak się utarło i każdy tak sądzi , ale jak tam wierzę że istnieją jeszcze inne rzeczy ;)
  • awatar kokosowelove: Fajny pomysl. Ja niestety bede swietowac w Sheratonie na jakims sztywnym bankieicei ;(
  • awatar Un'Altra Vita: A mnie to nigdy nikt się nie zapyta co chcę na gwiazdkę :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Ciał bella!
Wczorajsza waga = 60 kg
wielki szok i zawiedzenie pojawiło się na mojej twarzy Pierwsze myśli : Przecież się nie obżerałam , ograniczyłam słodycze, ćwiczyłam...co jest?
Wielką ulgę dziś sprawiła mi czerwona plama na majtkach. Serio. Jakkolwiek to głupio brzmi tak było. Wzrost pół kg zapewne przez okres poprawił mi humor. Jednak świadomość 6 z przodu trochę podłamuje na duchu ale nie daję się jak na razie :3 Wszyscy w okół mi mówią ,że wyglądam super, że mam ładną figurę ale ja nadal widzę tą odstającą oponkę , która teraz jest NUMEREM JEDEN w pozbyciu się. Obecnie nic innego nie widzę co mi przeszkadza tylko ta OPONKA.
Bilans 21.11 (Sobota) - V dzień picia Zielonej Herbaty
*kawa z mlekiem i 1 łyżeczką cukru , herbata zielona
*pół kotlecika drobiowego (mini) ok 24 kcal
*2 x Racuchy z Jabłkami ok 124 kcal
*Banan - po szkole 110 kcal
*Bułka z szynką i serem żółtym plus łyżeczka majonezu , dwie kromki chleba razowego ze słonecznikiem + masło + serek wiejski ok 675 kcal - to z kolacją poszalałam choć nie była późno...
Razem = ok 933 kcal
Activiti :
*20 x skłony ze stania
*15 x unoszenie nóg
*30 x przysiady
*ok 1,5 h spaceru

Bilans 22.11 (Niedziela) VI Dzień Picia Zielonej Herbaty
*kawa z mlekiem i łyżeczką cukru
*100 gram kaszy jagielnej + filet ser (zostawiłam 1/3) 528 kcal
*pół wafla czekoladowego (ok100kcal) i pół cukiereczka snikers (25kcal) = ok 125 kcal
R = 653kcal
Tym obiadem najadłam się tak,że byłam nażarta cały dzień ^^
Activiti :
REST DAY

W Sobote i Niedziele miałam zjazdy dowiedziałam się, że nie podejdę do matury w 2016 roku , ponieważ listy zostały zamknięte trochę mnie to wkurzyło ale przemyślałam ,że będę miała rok więcej na naukę a to większa szansa ,że zdam. Powiem Wam szczerze, że nie zdałabym z matmy...musiałabym zapisać się na korki - co brałam oczywiście pod uwagę. Zobaczymy co będzie za rok.
Jedna koleżanka z klasy , która też się odchudza lub odchudzała patrzyła na mnie z taką zazdrością ,że aż mi było miło ^^ Nie chodziło jej tylko o moją figurę , ponieważ doszła do mnie i podziwiała moją kurtkę od Miśka na zimę. Patrzyła też ciągle na mnie i widać było ,że zazdrość ją zżera jak rozmawiałam z kolegami z klasy. W sobotę Misiek przyszedł po mnie pod szkołę i wziął mnie na miasto ♥

Ostatnio szukałam w internecie jakiegoś fajnego serialu żeby wypełnić ten czas gdy Misiek jest w pracy i trafiłam na polski serial z 2012 roku PRZYJACIÓŁKI oglądała któraś ? Podczas oglądania zaczęłam zastanawiać się nad zdradą. Jedna z bohaterek Anka ma męża od 10 lat i 3 dzieci a mimo to jest notorycznie zdradzana przez męża przez różne przypadkowe kobiety. Mimo ,że w domu udaje szczęśliwego tatę i męża po za domem jest to kawał chuja. Druga bohaterka Inga rozwiodła się z mężem , który ją zdradzał zaczęła spotykać się z ojcem dziewczynki z którą jej córeczka chodzi do przedszkola zaraz spotyka miłość z liceum zaczyna spotykać się z nim , zaczynają być razem a ona zdradza go z tamtym mężczyzną , z którym się spotykała. ZDRADY. Właśnie. A co Wy sądzicie na ich temat? Nie macie czasem myśli ,że wasz wspaniały mężczyzna , który co rano daje Wam buziaka gdy wychodzi do pracy może prowadzić podwójne życie o którym ani ty ani ta druga nie wiecie? Czy nie zastanawiałyście się czasem , czy on jest z wami szczęśliwy czy po prostu jest mu wygodnie? Czy za kilka lat nie znajdzie sobie młodszej , ładniejszej mądrzejszej?
Refleksje w komentarzach
Misiek co wraca z pracy to z kiepskim humorem. Jak mi opowiada co się tam dzieje to się w sumie nie dziwie. Jest małżeństwo , pracują razem. On zdradza ją z jakąś dziewczyną z linii w pracy , ona o tym wie ale nic z tym nie robi bo świruje z innym i takie kółko. I nie chodzi o jedną parę tylko a co najmniej 3! Misiek mówi ,że już go to wkurwia bo widzi co się dzieje patrzy na to i nie rozumie jak tak można , bo on mi non stop powtarza ( i nie tylko mi , bo kolegom jak coś na temat zdrad jest) "Jak się ma dobry obiad w domu to się nie je na mieście" . Jestem tego samego zdania, nie wiem co jest fajnego w zdradzaniu siebie na wzajem...ale jak mi to misiek powiedział tam chodzi o pieniądze. Po co ona ma się rozstawać z mężem jak razem mają około 7 tysięcy a ona sama została by z niecałymi 3. No to tak racja. Pieniądze górą. Jakie to żałosne...

Mama właśnie wyskoczyła do C.CH ma mi kupić mój sok , bo zapasy się skończyły a ostatnio zakupione było Aronia i Czarna Porzeczka - czarna porzeczka jakoś specjalnie nie przypadła do gustu. Wg mnie nie najlepiej sprawdza się z jabłkiem także nie polecam
Bilans dziś :
*2x kawa z mlekiem jedna z cukrem
*Lunch : 50g kaszy jagielnej z małym kotletem mielonym i surówką z kapusty kiszonej ok 345 kcal
*Obiad (będzie zaraz) - 2x kluski na parze (100g) = 251 kcal + jogurt pitny truskawka poziomka (100g = 67kcal) r=318 kcal
*podwieczorek/kolacja - raczej pieczywo chrupkie suche

Activiti :
ok 30 min spaceru
*20 x skłony ze stania - będzie
*15 x unoszenie nóg -będzie
*30x przysiady - będzie
*30 min spaceru - będzie
*10min marszu - będzie
*5min wchodzenie po schodach

Założyłam konto na http://www.fatsecret.pl
Dodajemy tam wszystkie posiłki jakie jemy w ciągu dnia, aktywność fizyczną - jest to taki dziennik odchudzania , polecam !
Zapraszam także na mojego bloga z przepisami --- > http://zaklingotuje.blogspot.com/
znajdziecie tam najnowsze przepisy na :
*SZYNKĘ WIEPRZOWĄ W POMIDOROWYM RAGOUT
*FILET SALAMI SER
i nie tylko Zapraszam !


Listę świątecznych prezentów powoli zamykam. Został mi tylko wymyślić prezent dla wujka. Dla mamy wymyśliłam Zestaw 6sztuk z Avon za 39,99zł. I teraz pytanie do Was : Któraś z Was jest może konsultantką u której bym mogła zamówić ?
Dla Miśka wymyśliłam zegarek z G-Shock , które bardzo mu się podobają a dla babci jak co roku coś alkoholowego w stylu likierów A Wy macie już prezenty ?



Zimowe inspiracje *_*
Chudego !
Bóg z Wami
  • awatar motywujeszskarbie: POżeczkowy sok jest dobry na krew :D Teraz w ciąży mi każą pić dużo go :) Nie poddawaj się !!! POwodzenia !! ;)
  • awatar Sad Fat Pat ♥: Super ci idzie <3
  • awatar The illest: @na mnie nabiał źle działa dlatego chce go odstawić, ale on jest taki pysznyyy .-.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Biorę udział w rozdaniu tutaj macie linka ---> http://your_drug.pinger.pl/m/26902381
wszystkich chętnych bardzo zapraszam!
im więcej tym lepiej
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: @little.mo: dokładnie masz racje :) dlatego tak ważne jest aby był ten REST DAY wtedy można sobie pozwolić na drobne grzeszki :) Dziś wszystko uzupełnię :*
  • awatar little.mo: @zawsze jest ten plus, że po zaspokojeniu jakiejś zachcianki nie będziesz miała na to ochoty przez jakiś tydzień. Np. takie chipsy ;P zjesz to niby, ale później już przez chwilę nie jesz xD gdzie Twoje bilanse?
  • awatar snowwoman: powodzenia, każdy chociaż raz może coś wygrać :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Ciao bella!
Zawaliłam. Ostatnie 3 dni zaliczają się do "nieudanych lekcji" żeby nie napisać porażki. Bo ; Nigdy nie porażka zawsze lekcja.
Lista grzechów :
*ciasteczka, cukiereczki
*batony , czekolada
*mini pączki(5 sztuk) , kilka gryzów napoleonka, dwa gryzy sernika, dwa gryzy rogala z czekoladą,
*dwie tortille (dwa dni pod rząd)
Głownie : SŁODYCZE
Aktywność jako taka była. Spacery, przysiady , skłony , brzuszki ale nie mogę tego uznać jako "ćwiczenia".
Moją karą jest brak wiedzy o aktualnej wadzę.
Bałam się stanąć na wadzę. Bałam się zobaczyć 6 z przodu... może nie przytyłam w co wątpię , bo to nie jeden dzień tylko aż trzy! I dodam,że niektóre słodkości jedliśmy w łóżku , zaraz usnęliśmy a to jest najgorsza rzecz jaka może być! Zjeść i iść spać! Nie polecam... po wstaniu czułam się tak ciężko...tak grubo... Metabolizm mi się spowolnił i to bardzo... nie byłam w łazience od 2 dni...co bardzo mnie martwi Dlatego postanowiłam zrobić sobie dziś dzień oczyszczenia organizmu z toksyn i spożywać tylko płyny. Jak jutro się uda to też. Takie dwa dni równowagi przydadzą się. Oczyszczę organizm, załatwię się i (mam nadzieje) wszystko wróci na dobre tory. Ugotowałam dziś żurek do picia szczególnie na tą okazję

Misiek ostatnio był ciekawy jak smakują bułeczki zapiekane więc mu zrobiłam na śniadanie, nie żałował ^^ bardzo mu smakowały co mnie bardzo cieszy ^^
Ostatnio w sklepie - nie pamiętam którym albo lidl albo lewiatan - trafiłam na gotowe owsianki w kubeczku tylko do zalania. Wzięłam jedną i wczoraj sobie zrobiłam. Powiem Wam,że bardzo dobrze smakuje. Szczerze? To bardziej mi smakowała ta ze sklepu niż taką, którą zrobiłam w domu Także polecam! Gotowa w 3 minutki
Jabłko z cynamonem ^^

Kupiłam także taką w saszetce ale jeszcze nie próbowałam czy dobra. Jak tylko spróbuję dam Wam znać i porównam z tą tutaj

Dziś jest II Dzień picia Zielonej Herbaty - na razie nie pobudziła moich jelit...
Dziś w końcu wypróbuję naczynie żaroodporne ! Na późniejszy obiad robię Pomysł na Zapiekankę z makaronem i serem (Misiek się uparł i koniec) tylko mam mały problem... Chce przez dwa dni być tylko na płynach tak jak napisałam wyżej ale robiąc tą zapiekankę Misiek każe mi chociaż trochę zjeść... I nie wiem co mam zrobić w takiej sytuacji, bo co powiem ...?

Odwiedziłam wczoraj C.CH koło siebie i zajrzałam na stoisko z zdrowymi sokami ^^ tak , tak te samo co ostatnio ^^ Jabłka z Aronią wieczorem już nie było a następny dzień zamknięte więc wczoraj kupiłam dwa Nowy smak to : Jabłko z Marchewką. Mi smakowało. Nie jest słodkie. Natomiast Misiek woli Jabłko z Aronią. Mnie oba te smaki przypadły do gustu, więc na pewno jeszcze po nie wyskoczę Zostały dwa smaki do wypróbowania : Jabłko z gruszką - nie brałam , ponieważ na pewno jest słodkie a Jabłko a Aronią już miałam słodkie. I jeszcze jeden smak ale nie pamiętam jaki. Ale ogólnie rzecz biorąc soki pyszne! Polecam każdemu!


Bilans dziś :
*2 x kawa z mlekiem
*zielona herbata
*ok 200 mln żurku do picia
*nie wiem co jeszcze będzie...

Activiti :
*ok 30 min spaceru z psem
*ok 3 min ćwiczeń na stepie

Co do spania dalej śpimy w wersji "young" Jest wygodnie a to najważniejsze ^^ musimy tylko dokupić kilka poduszek żeby było wygodniej ♥♥♥
Chudego !
Bóg z Wami ♥
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: @motywujeszskarbie: oj ja też... raz się napiłam , wypić wypiłam ale nie chcę tego powtarzać...nieprzyjemne doświadczenie. :P
  • awatar motywujeszskarbie: Podobno lepiej pic kawe bez mleka przy odchudzaniu się jednak ja bym nie dała rady czarnej pić ;)
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: @little.mo: saszetka ma 10g węglowodanów w tym cukrów. Fakt jest to dużo ale nie lepiej zjeść taką owsiankę niż np batona albo ciastko ? Dla porównania : Jedno ciasteczko American Cookies ma właśnie 10g węgli. Więc wg mnie wybrałam całkiem nieźle z tą owsianką ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Ciao bella!
Nie zważyłam się dzisiaj , ponieważ wypiłam kawę a wiadomo warzymy się nad czczo ... Nie czuję żebym przytyła, nie czuję się ciężko więc mam nadzieje,że waga ruszyła w dół.
Wczoraj przyszedł do mnie kuzyn skorzystać z internetu więc ja zaczęłam namawiać Miśka żebyśmy poszli do Lidla zobaczyć co jest ciekawego może coś się trafi. Z początku kręcił nosem,że mu się nie chce ale ostatecznie założył buty i wyszliśmy ^^ I nie żałujemy oby dwoje!
Chodząc po sklepie Miśkowi wpadły w oko buty ale ze względu ,że dzień wcześniej kupił sobie w Croppie nie oglądał nawet. Namówiłam go tłumacząc że po co ma sobie niszczyć buty z croppa w pracy jak może kupić sobie takie zwykle i śmigać. Zgodził się ze mną i nie żałuje a wręcz dziękuje mi ;33 Od jakiegoś czasu chodziliśmy i szukaliśmy żaroodpornych naczyń. Były dość drogie więc nie kupowaliśmy, wczoraj w Lidlu pozytywnie się zaskoczyliśmy ^^ naczynia żaroodporne po 9,99 zł jak tu nie wziąć ?
buty 49,99 zł są z gąbki specjalnie do biegania ^^

Misiek mnie na nie cały czas namawia , bo są też damskie ale ja coś nie jestem przekonana... może jak je będę miała przekonam się do biegania...?
bardzo mi to ułatwiło gotowanie ^^ teraz mogę już wszyystkoo w kuchni ^^


Wczoraj także kolega miał nam załatwić transport żeby przewieź narożnik, dostał 50 zł i się nie pojawił... Misiek zdążył rozwalić stare łóżko bo ten transport był pewny i byliśmy przekonani że wieczorkiem już będziemy mieli nowy narożnik ♥ jednak znowu sprawdziło się to co zawsze powtarzam ;Z planów nic nie wychodzi.
Kolega zawalił, my nie zmotaliśmy transportu i zostaliśmy z rozwalonym łóżkiem. Śmiałam się do dzioba ,że on to ma w dupie bo idzie na nockę a ja zostaje i muszę jakoś przekimać. W brew pozorom nie było źle można nawet powiedzieć ,że jest wygodniej niż jak było dobre nie skrzypi - co mnie bardzo wkurzało . Minus ? Jest na ziemi (wygląda jakby to był materac) i psy wchodzą , sierść od nich jest .. irytujące to jest I teraz mamy wielkie zastanowienie czy kupujemy zwykłą wersalkę na razie czy zostajemy z tym co teraz jest i potem kupujemy narożnik. Postaram się pokazać Wam jutro jak to wygląda

Wczorajszy dzień był wgl zakręcony. Misiek co chwilę mnie zaskakiwał np tym ,że sam zaczął robić listę potraw na święta i listę zakupów skończyliśmy razem ^^ pod koniec listopada mamy jechać na większe zakupy żeby powoli już kupować na święta co się da.
Dziś byłam koło siebie w C.CH zrobili nowe stoisko ze zdrowymi sokami. Oczywiście zdążyłam tam zawitać kupiłam jabłka i sok jabłkowy z aronią = pyszny polecam ! ♥
A dziś na śniadanko były Zapiekane Bułeczki z Jajkiem i Serem ^^ wyszły mi *_* jedynie Misiek nie skosztował bo pojechał na miasto w tym czasie a później nie miał ochoty. Przepis pojawi się niedługo tutaj ----> http://lifezaklin.blox.pl/html także zapraszam

Misiu dziś ma wolne zaraz będę go budzić na kolacje ^^ zrobiłam leczo
Bilans dziś :
*2x kawa z mlekiem
*bułeczka zapiekana
*kilka rogalików francuskich
*miseczka leczo

Aktywność :
*30 x przysiady
*20 x brzuszki pełne
*20 x skłony
*po 5 powtórzeń na stronę brzuszków skośnych
*ok 30 min spaceru

Muszę kończyć bo idę z psem , chudego kochane !
Bóg z Wami ♥
  • awatar Bezcenny skarb _ ♥: Apetycznie wyglądają te bułeczki . Zapraszam do siebie .
  • awatar lady_in_black: miło się czyta ;) z kolegą :/ ale kit. bywa. zdarzają się i tacy. dobrze go namówiłaś ;) xoxo
  • awatar road to nowhere: Zajrzę na bloga! Smacznie wyglądają te bułeczki :) i super, że zakupy się udały :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Ciao!
Pierwsza lekcja języka włoskiego pt.: Jak masz na imię ? za mną ;33 teraz tylko powtarzać, powtarzać i zapamiętać
Jednak Misiek miał wolny weekend , który spędziliśmy bardzo miło ^^ jednego wieczoru namówiłam go na picie. Standardowy wieczór z butelką piwa lub wódki. U nas było kilka piw , później wspólna kąpiel mhmm aż miło się robi ♥ Na następny dzień wzięliśmy się za wspólne "robienie pizzy" - mrożonej wyszła pyszna ;33 zjadłam tylko pół z czego jestem dumna bo smakowała mi niesamowicie
Nie pamiętam , w który konkretnie dzień wpadłam do Outlet'u zobaczyć co mają ciekawego. Kupiłam 2 sztuki perfum dla siebie i mamy , tonik do demakijażu, kredkę do oczu i płyn do jamy ustnej. Miśkowi rano nie chce się myć zębów więc płyn specjalnie z myślą o nim.
Jednego dnia na mieście Misiek zatrzymał się ze znajomym żeby powspominać stare czasy. Drugi chłopak , który był z tym znajomym miał chyba takie wielkie gastro bo cały czas wpierniczał oreo. Staliśmy tam z dobre 20min a jemu się buzia nie zamykała. Poczułam jak ktoś wkłada mi rękę do kieszeni, patrzę a ten chłopak uśmiecha się szeroko i ładuje mi oreo do kieszeni. Dziękuje i oddaje mu ale nie przyjmuje. Zmuszona wyciągam jedno ciasteczko i miele w buzi możliwie jak najdłużej. Po jednym ciastku skończyło się na 4 niestety nie na raz podczas całego dnia , ale jednak... drugą paczuszkę dałam mamie aby nie kusiła

Parę dni pod rząd ktoś wołał mnie za oknem ale nie było nas z Miśkiem w domu więc nie mamy pojęcia kto. Podobno jakiś wysoki chłopak. Misiek od razu wkurw bo "Dlaczego właśnie ktoś woła Ciebie??" , jakiś czas temu za oknem wołał mój były i teraz jest uczulony na tym punkcie.
Kupiłam mu wczoraj głośnik przenośny bluetooth jak się cieszył skubany jak dziecko , które dostało cukierka ^^ od razu podłączył , posprawdzał i wziął do pracy 'pochwalić się' a jak mnie wycałował za niego mmm ♥♥♥

Znowu nie mam apetytu. Muszę się zmuszać do jedzenia. Przy Miśku jako tako jem żeby widział , bo nie może wiedzieć ,że znowu nie mogę jeść. Parę miesięcy temu przechodziliśmy przez to i było ciężko teraz sytuacja się powtarza... Dziś z ledwością zjadłam pół greckiego jogurtu naturalnego - rósł mi w buzi! Nie czuje głodu. Nic mnie nie boli. Głowa mi tylko sygnalizuje kiedy zacznie napierdalać i że czas najwyższy coś przekąsić. Tak też było i dziś dlatego wgl wyjęłam z lodówki ten jogurt...
Bilans dziś :
*2x kawa z mlekiem
*paczka orzeszków w karmelu...
*pół j. greckiego 110gram 125kcal
*0,5l wody
*obiadokolacja z miśkiem - mała porcja kurczaka po chińsku - będzie dopiero jak Misiek wróci z pracy ;3
Aktywność :
*20x przysiady
*20x brzuszki całe
*20x skłony ze stania
*20x skłony z przysiadu płaskiego
*10x unoszenie nóg nad ziemią
*5x przyciąganie nóg do klatki piersiowej - czułam jak mięśnie brzucha pracują ^^
*po 8 powtórzeń na stronę brzuszków skośnych - jednak nie wiem czy prawidłowo wykonałam to ćwiczenie , jutro przyłożę się do niego bardziej
*ok 1 h chodzenia z psem
*ok 1,5 sprzątania

Nasza "obiadokolacja" o co chodzi już tłumaczę
Jak Misiek ma drugie zmiany ostatni posiłek jem z nim o 23 lub trochę po , to nazywamy naszą "obiadokolacją" spokojnie. To że jem tak późno nie oznacza ,że zaraz po wskakujemy do łóżka i spaciu. Nic z tych rzeczy Siedzimy jeszcze zazwyczaj do po 1 w nocy a jak już wskoczymy do łóżka to wiadomo spalimy...


Jest dobrze, nie ma co psuć.
Chudego !
Bóg z Wami ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Ciao!
Dziś zastanawiając się co mogę zrobić z nadmiarem wolnego czasu, doszłam do wniosku ,że wrócę do nauki języka włoskiego w domu. Uczyłam się tego języka rok temu w wakacje i muszę przyznać ,że jak na naukę w domu tylko z internetem całkiem dobrze mi szło , niestety doszły różne obowiązki i nauka tego języka poszła na dalszy plan. Także nadszedł czas aby do niego wrócić. I chyba mam swoje pierwsze postanowienie noworoczne ---> Nauczyć się podstaw tego języka A Wy macie już noworoczne postanowienia? Zastanawiałyście się już nad tym czy uważacie ,że jeszcze jest dużo czasu aby pomyśleć? Czasu faktycznie z jednej strony jest sporo ale nim się obejrzymy będzie wielka akcja pt "JAKIE PLANY NA SYLWESTRA?" Z natury postanowienia noworoczne kończą się na POSTANOWIENIACH i w zasadzie prawie nikt nie robi nic w tym kierunku aby dotrzymać tych postanowień. Tak już weszło w nawyk i już. Jednak ja w tym roku chcę aby moje postanowienia w jakiejś mierze się spełniły, nie chce żeby kolejny rok z rzędu wszystko poszło w pizdu , "bo tak". Czas coś zmienić

Tego dnia gdy zrobiłam Spaghetti a la Carbonara z serkiem topionym , Misiek wrócił z pracy z strasznym bólem brzucha. Niestety zjadł tylko troszkę mówiąc ,że dobre i poszedł spać. Mamie smakowało, mi także. Czy wrócę do tego przepisu ? Może kiedyś nie ujęło mnie.
Następnego dnia zrobiłam Kotleciki Serowo-Ryżowe .
"Ty je kupiłaś, prawda?" - usłyszałam podczas jedzenia obiadu od Miśka ♥ Kochany ♥ tak się ucieszyłam ,że mu smakowało ♥ Mnie osobiście bardzo *_* na pewno do nich wrócę ! Mamie nie smakowało , ona woli "mięcho"
Wczoraj na moim stole zagościł Kociołek Meksykański ^^ wyszedł na prawdę pyysznieee ♥ Na sto procent do niego wrócę! Wszystkim domownikom smakowało - nie ma nic lepszego ♥
Bilans wczoraj :
*2x kawa z mlekiem
*płatki kukurydziane na mleku - zawszę robię w filiżance o pojemności ok 350 mln
*pół wafelka czekoladowego - miałam pypcia na słodkie 135 kcal
*Obiado-podwieczorek - ryż (100gram) z kociołkiem meksykańskim
*dwie grahamki ; jedna z pasztetem druga z serkiem ze szczypiorkiem

Aktywność :
*20min spaceru z psem
*ok 1 h chodzenia
*wchodzenie po schodach
*ok 1 h mycia lodówki
*10 x przysiady z obciążeniem ok 18,5 kg (wzięłam psa na ręce i zaczęłam cisnąć xD )

"Sprawdź ceny lotów do Amsterdamu" - usłyszałam biorąc kolejny łyk kawy. Spojrzałam ze zdumieniem na Miśka. Sprawdziłam. Popatrzył, posprawdzał sam i stwierdził ,że chce mnie zabrać na weekend do Amsterdamu. Ceny pokoi trochę go zszokowały, bo myślał ,że jak u nas w PL znajdzie się hotelik za 30 lub 40 zł za dobę to w Amsterdamie będzie za 30/40 euro. A tu niespodzianka.
Co ten wariat teraz wymyślił to mi nie daje spokoju ...

Po wypłacie kupujemy z Miśkiem narożnik. On uparł się i musi koniecznie być narożnik, nie łóżko , nie wersalka , nie sofa only narożnik. Ze względu na psy musimy mieć ciemny, patrzyłam na internecie i znalazłam w przyzwoitych cenach , także będę miała wielkie łóżko ♥ Zresztą od dawna chciałam mieć zmienione łóżko, ponieważ teraz mam wersalkę ale nie można jej złożyć żeby była tylko do siedzenia i jak przychodził zawsze ktoś do mnie to na całym łóżku siadali i tak głupio to trochę wyglądało...jeszcze jak na łóżku była np bielizna xd Ale jakoś się nie złożyło żebym kupiła albo chociaż odłożyła kasę i teraz Misiek postanowił to tak ma być ^^
Bilans dziś - jest bardzo mały ale za to nie zdrowy ...
*kawa z mlekiem
*pączek z awokado ...
*pół princessy classic XXL
*kawa z mlekiem

Aktywność :
*ok 2 h chodzenia po mieście
*ok 10 min spaceru z psem

Od jutra Misiek zaczyna II zmiany, nie lubię tego. Cały dzień sama. Bez sensu. Ale wykorzystam ten czas jak najbardziej produkcyjnie ^^
**
Oto mój blog , którego założyłam aby zamieszczać tam wszystkie przepisy , także łapcie ---> http://www.blox.pl/blog/entries/lifezaklin
Nie chciałam tutaj zaśmiecać bloga, ponieważ jest on o odchudzaniu a nie gotowaniu...
znajdziecie tam przepis na Spaghetti, Kotleciki ryżowo serowe i Kociołek Meksykański wpisy będę umieszczane na bieżąco zapraszam do komentowania
Bóg z Wami
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Witajcie
Wczorajszy dzień zaczął się pechowo. Misiek zaczął I zmiany, ja natomiast poszłam do osiedlowego sklepu na zakupy. Przy kasie okazało się,że jest odmowa i nie mogę zapłacić kartą. Zdziwiło mnie to , bo dzień wcześniej normalnie z Miśkiem płaciliśmy za zakupy. Sprzedawczyni - dobrze mnie zna , ponieważ robię tam codziennie zakupy - mówiła ,że to może być przez to że przed wczoraj była niedziela , oni nie zaksięgowali jeszcze tych wypłat co robiliśmy i żeby spróbować po 12 . Tak też zrobiłam i znowu się nie dało. Zadzwoniłam do Miśka, on też zdziwiony bo po 5 rano płacił za papierosy. Nie było innego wyjścia jak przejść się do banku zobaczyć o co chodzi.
Pojechałam na miasto , spotkałam się z Miśkiem i pierwsze co poszliśmy do banku. I tam kolejne nerwy. Pani w kasie mówi nam ,że mamy 465zł do wypłaty , więc mówimy żeby zostawiła na prowadzenie konta i resztę wypłaciła. (Już mi to nie pasowało bo sporo straciliśmy na zakupach) Patrzy w systemie i mówi,że jednak wolna kwota do wypłacenia to 2zł . :O My spojrzenie na siebie, na nią i "Jak to ?!" przyszła inna pani, kliknęła parę razy i już, udało się. Okazało się,że tamta pani chciała wypłacić nam całą kwotę łącznie z tą , którą już wydaliśmy dzień wcześniej na zakupy. Taki mały błąd, a jednak ile może kosztować człowieka.
Po banku odwiedziliśmy Miśka mamę, wzięliśmy drukarkę na którą mój się napalił jak szczerbaty na suchary, pogadaliśmy trochę , dowiedzieliśmy się ,że siostra Miśka jest w ciąży i poszliśmy na miasto ^^ Zahaczyliśmy o hebe i kupiliśmy w promocji 2 żele pod prysznic o zapachu kokosa za 9zł , weszliśmy też do nowo otwartego sklepu :WSZYSTKO PO 4ZŁ: i kupiliśmy sobie po notesie za całe 1zł i mojej mamie kubek na kawę za 2zł :3
takie duperele a cieszą ♥ W butiku w centrum kupiłam sobie czarną kopertówkę za 19,99 , nie wiem jeszcze do czego będę ją nosić ale ważne ,że już jest ^^



Weszliśmy do osiedlowej piekarni i wtedy dopadło nas szaleństwo *_* oby dwoje bardzo lubimy słodycze tyle ,że ja bardziej jem oczami - za co dziękuje.

Bilans wczoraj :
*3 x kawa z mlekiem + 1 łyżeczka cukru
*Płatki kukurydziane z mlekiem
*Banan , jedna krówka - u teściowej ^^
*4x ciasteczka czekoladowe z ziarnami
*trochę ciasta z cytrynową galaretką- nie wiem co to było ale było nie dobre
*trochę ciasta z nadzieniem toffie
*pół pączka z toffie

Aktywność :
*ok 1,5 spaceru


Dziś dzień pierwszy mojej "większej" przygody z gotowaniem ^^ Zaczęłam od łatwego przepisu na Spaghetti a la carbonara z serkiem topionym
Obiad już czeka przyszykowany, czekamy tylko na Miśka ^^
Na kolacje też coś nowego , a mianowicie kotleciki serowo ryżowe ^^ Jutro dodam wpis jak wyszło, czy smakowało i czy do tego wrócę
**
Zakochałam się ♥
Odnalazłam nową miłość ♥
co to takiego ?
Jogobella American Mandarin Cheese Cake ♥♥♥
Limited Edition
Jest pyszna!
Ja , nie przepadająca za słodkimi , sklepowymi jogurtami , dziś stojąc przed półką sklepową w moim osiedlowym sklepie zastanawiałam się na co mam smaka. W oczy wpadły mi te jogurciki. Wzięłam dwa ; o smaku mandarynki i jabłka. Smak jabłkowy dałam mamie, mandarynkę sama zjadłam i się baaardzooo miło zaskoczyłam *_* w środku są małe kawałki ciasta (nie wiem czy to jest ciasto ale tak smakuje) mówię Wam niebo w gębie!
Bilans :
*3x kawa z mlekiem
*Jogobella American
*Obiad - porcja spaghetii z serkiem topionym
*podwieczorek - nie wiem
*kolacja - kotleciki serowo - ryżowe

Aktywność :
*ok 20 min spaceru
*wchodzenie po schodach
*20x przysiady

Misiek wrócił, idę nakładać jedzenie ^^ trzymajcie kciuki żeby smakowało !
  • awatar Motyl29: Myslalam ,ze.tylko ja lubie biegac po takich tanich sklepikach. Kocham te szpargaly i czesto do niczego nie pasuja ale jakze ciesza he he;). A jakie nagle wszystko potrzebne jak czlowiek patrzy na takie niskie ceny...Moj juz tylko marszczy sie jak widzi kolejne kubki,miski,noze i ma pytajacy wzrok,,po ch...j ,,?;)
  • awatar byc_jak_lara_croft: @podrzuciłam link w wiadomości prywatnej :)
  • awatar taka20: fajnie opisujesz :) no i powodzenia dalej :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Witajcie
Wczoraj pojechaliśmy z Miśkiem do auchana na 'zakupy' , czekaliśmy na przelew więc w portfelu mieliśmy grosze i w gruncie rzeczy wyszło tak ,że kupiliśmy duperele typu ; ser żółty, pasztet, bułki , salami , pączki (które od kilku dni mnie prześladują) i takie tam rzeczy spożywcze. Nie martwi mnie to , ponieważ w poniedziałek mamy zrobić duże zakupy ^^ Dziś był przelew chwilę po 17 ale spaliśmy i tak musimy czekać do poniedziałku, bo Miśkowi zablokowali wypłacanie kartą...
Po zakupach Misiowaty zaprosił mnie na "chwilę słodkości" do Adorato *_* -nie przyjmuje do wiadomości że się odchudzam . Jednak zrozumiał jak zamówiłam sobie tylko cappuccino ^^ on pije tylko czarną kawę więc zamówił sobie deser lodowy , który szczerze sama miałam ochotę zjeść!




Wracając z auchana zahaczyliśmy o miasto. Spotkaliśmy znajomego , zatrzymaliśmy się na chwilę bo Misiek coś tam z nim gadał, za chwilę doszedł do nas chłopak , z którym spotykałam się jakieś 6lat temu. Oczywiście poznał mnie, zachwycił wyglądem i zapraszał na piwo. Nie rozumiem czegoś takiego...widzi ,że jestem z chłopakiem a zaprasza tylko mnie na piwo. Podziękowałam. I oczywiście miałam gadane jak odeszliśmy , że czemu się nie zgodziłam i wgl - Misiek lubi się ze mną droczyć.
A to co upolowałam w mieście :

Niestety - po pierwszym chodzeniu zrobiły się już tak luźne ,że co chwilę muszę podciągać bo by mi z dupy spadły


Miętowe oddałam mamie , ponieważ na mnie zdecydowanie były za luźne... nie wiem jak mierzyłam w sklepie ,że wydawało mi się iż są dobre tylko "trochę luźniejsze".

sweter na chłodniejsze dni ♥

Bilans dziś :
*3x kawa z mlekiem - od niedawna przerzuciłam się na kawę z jedną łyżeczką cukru i jak dziś posłodziłam sobie niecałe dwie była tak słodka jak karmel , nie dałam rady wypić musiałam zrobić nową ^^
*grahamka z jajkiem i majonezem, druga grahamka z twarogiem półtłustym
*Precel
*4 ciasteczka czekoladowe z ziarnami - od jakiegoś miesiąca jak jestem w mieście wchodzę do jednej i tej samej piekarni bo tylko w niej mają te ciasteczka ♥
pół kokosanki ( Misiek sobie kupił i częstował to żeby mu nie robić przykrości zjadłam jedną z nim na pół )
*dwa pączki, dwie bułki z serem żółtym i ketchupem

Aktywność :
*ok 2 h spaceru
*ok 10 minut marszu
*10 min spaceru z psem

Zauważyłam ostatnio,że wstając ok godziny 6 rano pierwszy posiłek jem około 12 w południe i przez to wieczorem jestem mega głodna, napycham się i znowu wstając ok 6 rano robię się głodna ok 12 w południe , bo żołądek jeszcze trawi jedzenie z dnia poprzedniego. Więc dlatego dziś stwierdziłam ,że czas to zmienić i wstając po 5 rano zjadłam śniadanie o 9 i miałam rację, wieczorem nie czułam już takiej chcicy na jedzenie
Muszę znowu do wszystkiego powoli się przyzwyczaić.
**
Do poniedziałku zostało mi w portfelu 50zł
Jutro muszę zrobić zakupy a dziś przyszykować listę, zupełnie nie wiem co na niej zamieścić , ponieważ muszę to wymyślić tak żeby jedzenia było na 3 dni razem z obiadami...oj ciężko to widzę...

Dobrej Nocki Kochani
Bóg z Wami ♥
  • awatar motywujeszskarbie: Kolor spodni super ! ;)
  • awatar ♥† My Last Dance †♥: O ja! Też chce taki deser lodowy ♥ Wygląda tak smacznie *-* Jakie zarąbiste ciuszki :D Świetny bilans :) No trzeba się przyzwyczajać ^^ Będzie dobrze ♥ Na pewno coś wymyślisz z tych 50 zł *-*
  • awatar Lady Green: Haha, mi zostalo 20zl na koncie do niewiadomo kiedy z czego 13 pojdzie na oplate internetu :D uwielbiam zycie na krawedzi, byle do wyplaty :) fajnie spedzone popoludnie, moja polowka na szczescie nie torturuje mnie takimi slodkosciami, sam mnie pilnuje na mojej diecie, a jak trzeba to zabiera jedzenie sprzed nosa :) sniadanie jesz zdecydowanie za pozno, najlepiej tak do godziny od wstania zjesc ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
"Już wracam do Ciebie kochanie" - słowa Miśka wracającego z pracy ♥ wstałam z dobrym humorem , przywitał mnie słodkim buziakiem, aż mnie otrzęsło z zimna. Szybki spacer z psem, w locie ściąganie spodni i myk pod kołdrę , mniej więcej tak wyglądało położenie się do łóżka po nocnej zmianie Śpi do tej pory, w tle słyszę lekkie chrapanie , mimo wszystko lubię ten dźwięk ,mam pewność ,że gdzieś tam za mną jest wszystko czego chce ♥
Dziś rano się zważyłam.
Weight = 59,5 kg - tak obstawiam , ponieważ waga pokazuje równe 60kg w jeansach i bluzce a więc odejmuję pół kilo = 59,5 kg OMG nie mogę uwierzyć ♥ -2kg ! nie sądziłam,że tak szybko uda mi się wskoczyć znowu na 5 z przodu , a tu taka niespodzianka *_* Tydzień temu w pracy było = 61,5 kg pamiętam jak się wtedy załamałam ale nie dałam nic po sobie poznać... Teraz wiem na sto procent ,że to przez tamto jedzenie w pracy i po pracy...pozwoliłam sobie za dużo...Pierwsze dni pracy okay można , ponieważ pracę dostałam dzięki koleżance z technikum to zawsze jak kończyłyśmy to 'aleja frytkowa' , piwko i tak non stop przez prawie 2 miesiące (w ostatnich 2 tygodniach pracy się ogarnęłam). Ja rozumiem 'małe szaleństwo' ale żeby trwało tyle czasu?! no źle zrobiłam. Dobrze,że wróciłam na dobre tory. Chwileczkę. Ta moja koleżanka z pracy mówiła mi ,że schudła - wszyscy mówili że spadło jej kilka kilogramów - ogólnie wszyscy mówili ,że schudli przez tą pracę i śmiali się ze mnie ,że ja jako jedyna przytyłam i nie wiedzą dlaczego. Szef się ze mnie śmiał i proponował wspólny wypad na rowery. Właśnie teraz tak o tym myślę i faktycznie dziwne ,że tylko ja tam przytyłam a reszta schudła...No ale nie ważne i tak już tam nie pracuje ^^ A pro po szefa... : pisał do Miśka, że co się ze mną dzieje, czy wracam do pracy etc Misiek mu napisał ,że zrezygnowałam bo za bardzo mnie wykorzystywały pracownice a tą kasą za kapustę żeby się nie przejmował bo mu poda. Do mnie wydzwaniał, pisał na fb ale nic nie odpisałam. Mam nadzieje,że odpuści.
Jak byłam na spacerze z psem to doszłam do wniosku,że chce pracę w gastronomii. Szef*(były) tak mi zakrzątał głowę 'szefem kuchni',że coraz częściej myślę o tym poważnie. On chciał żebym już za dwa lata była szefem kuchni u niego , wszystko ogarniała etc. I teraz jak tak sobie myślę , poćwiczę gotowanie w domu i może kiedyś w przyszłości...*_* kto wie *_* powiem tylko tyle CHCIAŁABYM *_* Otworzył mi oczy na nowe możliwości zaczynam poszukiwania pracy już dziś cel -----> dania domowe , jadłodajnie, bary z szybką obsługą ^^ może coś z tego wyjdzie a co! kto zabronił próbować?



Wymiary :
biust - 88cm
talia - 78cm
biodra - 93cm - pamiętam kiedyś 102cm!
udo - 52cm było 55cm
łydka - 38,5cm
nadgarstek - 16cm
biceps - 27cm

z wymiarów jestem w miarę zadowolona . Centymetry mogły by spaść z ud i bioder. I muszę się pozbyć tej oponki grrrr!

Wczorajszy bilans :
*3x kawa z mlekiem
*dwie bułki grahamki z jajkiem i majonezem ok 496kcal
*buritto z mięsem mielonym i kukurydzą ^^ ok 350 kcal
*grahamka sucha + kefir (400gram) ok 370 kcal
Razem = ok 1216 kcal

Aktywność :
dużo chodzenia
sprzątanie

Buritto z mięsem mielonym wyszło pysznie ^^
Ugotowałam ryż.
Cebulkę zeszkliłam na patelni, dodałam mięso podsmażyłam razem, dodałam pomidorki i smażyłam aż wyparuje woda z pomidorów . Dodałam ryż i smażyłam kilka minut razem. W mikrofali zrobiłam tortille , wysmarowałam ją farszem , zawinęłam w kopertę i na patelnie. Posypałam kukurydzą i zjedliśmy Misiek zadowolony , ja tak samo bo coś nowego upichciłam ^^
Na dziś też szukam jakiś ciekawych przepisów w sieci , oczywiście jak już zabieram się za gotowanie to dodaje wszystko po swojemu i wedle siebie



Bilans dziś :
*3x kawa z mlekiem - już a dopiero ta godzina ;oo muszę ograniczyć .
*dwie grahamki z jajkiem i majonezem - zaraz idę zrobić , bo dopiero poczułam głód
*obiad - coś wymyślę ^^
*podwieczorek / kolacja - coś wymyślę

Aktywność :
*10min marsz
*ok 20min spacer z psem
*40x przysiady
*40x brzuszki - będzie

To na razie na tyle . Myślę,że będę coś jeszcze ćwiczyć tylko teraz ciężko mi napisać co.
Chudego Dnia !
Lecę czytać Wasze postępy
Bóg z Wami

  • awatar ѕσρнιє: świetne ćwiczenia
  • awatar coral dream: ostatnio zobaczyłam 6 z przodu i mnie zmroziło, także od dwóch tyg ćwiczę, trochę mnie wkurza ze nie widać efektów.. ale czego oczekiwać po dwóch tyg: /
  • awatar Diablo 1910: Wybacz za moją nieobecnosc u cb na profku lecz na ten czas mam mało czasu ale na chwileczke wpadłem :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dzień Dobry
Pierwszy dzień oficjalnego wolnego ^^ dziś miało być leniuchowanie ale nie zapowiada się na to... Już widzę, że muszę wysprzątać cały pokój , wstawić pranie, poukładać ciuchy, umyć podłogi... może z Miśkiem wybierzemy się na większe zakupy. Jak na razie Misiek dopiero podniósł się z łóżka, poszedł po poranne bułeczki ^^ a ja pije kawusie ♥
Wczorajszy dzień nie mogę zaliczyć do tych udanych ... wpadły słodycze czego definitywnie miało nie być! Jestem zła na siebie
Dzisiejszy dzień ma być udany
Bilans :
* 2 x kawa z mlekiem
* dwie bułki z jajkiem i majonezem - czekam na Miśka z bułkami ♥
* obiad - mam parę pomysłów i chciałam się podzielić z Wami :
1. Smażony ryż z warzywami wersja FIT
2. Kasza gryczana z brokułami
3. Kotlety mielone z indyka



Nie ważyłam się. Dziś wypiłam kawę i dopiero przypomniałam sobie o wadzę więc odpuściłam. Jutro to zrobię razem z mierzeniem. Dawno się nie mierzyłam...Ostatnio jak chodziłam w takich spodniach - pasówkach - bardzo mnie cisnęły w pasie. Wczoraj je założyłam, chodziłam cały dzień i nic. Nie wiem, czy mi brzuch trochę spadł, czy wcześniej miałam je prosto po praniu...
Chcę już być chuda ! *_*



nie jest dobrze.
w tej pracy przytyłam 5kg... ale co się dziwić... tu pieróg się rozgotował - trzeba go zjeść , tu zostały kluski śląskie - trzeba je zjeść, tu porcja za dużo się ugotowała - trzeba zjeść ... i tak w kółko... I to też przyzwyczaiło mnie do takiego jedzenia... Nie powiem, były dni gdzie był taki ruch ,że nie było czasu zjeść, ale bywały też takie ,że się siedziało i był na to czas...



Misiek wrócił ^^
idę wstawiać wodę na jajka

  • awatar Naaadinka: Nie ma sie co martwić wczorajszymi słodkościami ważne ze dziś jest piękny bilans i ciśniesz do przodu ! :D chyba tez muszę zainwestować w centymetr bo wieki sie nie mierzyła :O
  • awatar ♥StOkRoTkA♥madzix♥: Wstyd się przyznać, ale ja też takie mam :P
  • awatar It's not the end ♥: trzymam kciuki :D Ale na pewno brzuszek płaski ♥ Mam takie krzesełko ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›